 |
|
najważniejsza zasada zerwania: nieważne, kto ci złamie serce ani jak długo będziesz się kurować, bez przyjaciółek nie dasz rady.
|
|
 |
|
Jak to jest? Gubimy się jak startujemy. I całe życie się odnajdujemy?
|
|
 |
|
może jeśli ustawię sobie Twój głos na dzwonek budzika w końcu przestanę go tak obsesyjnie kochać.
|
|
 |
|
zerwałam się z łóżka zakładając na siebie jedną z Jego koszulek. już od progu sypialni do moich nozdrzy uderzył zapach świeżo zaparzonej kawy. zahaczając po drodze o łazienkę wbiegłam do kuchni całując delikatnie Jego kark. usiadłam na blacie przyglądając się jak smaruje kromki chleba masłem. - jak się spało? - wyszeptał mierząc mnie swoimi cudownie zielonymi tęczówkami. zanurzyłam czubek palca w jednym ze słoików oblizując go chwilę potem. - poza tym, że całą noc chrapałeś, nie narzekam. - rzuciłam zaczepnie mierzwiąc Mu włosy. dźgnął mnie palcem w brzuch. - skoro tak... rób sobie śniadanie sama! - powiedział zabierając wszystkie kanapki i siadając do stołu. prychnęłam pod nosem zakładając ręce. - nie dość, że chrapie to... - zaczęłam narzekania kiedy w sekundę znalazł się przy mnie zamykając moje usta gwałtownym pocałunkiem. - z czym chcesz? - zapytał łapiąc oddech.
|
|
 |
|
po obudzeniu zastaniesz tylko mój krwistoczerwony stanik rzucony niezdarnie w kąt i zmiętą kartkę z krótkim 'miło było'. zobaczysz jakie to kurewsko żałosne uczucie gdy nie odnajdujesz mimo wszelkich starań przy swoim boku tego, czego pragniesz najbardziej.
|
|
 |
|
Zrób to teraz.
Ciesz się wszystkim, co cię otacza,
nawet jeśli jesteś właśnie na ruchliwym śródmiejskim skrzyżowaniu,pełnym spalin.
Ciesz się życiem, bo może już nigdy nie będziesz miał drugiej szansy,
by znaleźć się w tym samym miejscu albo zrobić to, co możesz zrobić teraz...
|
|
 |
|
- zastanowiłam się nad Twoim pytaniem. wiesz? z tak miłej, grzecznej i poukładanej dziewczynki zrobiła się z Ciebie taka wyrachowana, arogancka smarkula. i właśnie przez Ciebie, moja odpowiedź brzmi: nie. nie cieszę się, że mam z wami lekcje. - nonono. wiem, wiem. ale niech się pani nie martwi. to odwzajemnione uczucie.
|
|
 |
|
Statek jest bezpieczniejszy, gdy kotwiczy w porcie,
nie po to jednak buduje się statki.
|
|
 |
|
Nie bój się że Twoje życie się skończy lecz że może się nie zacząć
|
|
 |
|
Mam swoich 5 punktów IQ
gdzie mi tam do twoich 22
Mam swój metr i nieco ponad pół
gdzie mi tam do twoich niecałych 2 ..
|
|
 |
|
Nie jestem z tych które trzymają faceta przy sobie jak pieska.
jak będę chciała założyć smycz i kaganiec to kupie sobie amstaffa.
nie sprzeciwiam się wychodzeniu na piwo ,
czy grubszemu melanżowi z kumplami.
nie przełączam gdy leci mecz,
i przy remisie, nie pytam 'a dla kogo'.
nie rozkazuje, nie nakazuje.
a mimo to potrafię niemiłosiernie wkurwić. ;
|
|
|
|