Czasem nie mówię nikomu jak naprawdę się czuję. Nie dlatego, że nie wiem, nie dlatego, że boję się ich reakcji, nie dlatego, że im nie ufam, ale dlatego, że nie znajduję odpowiednich słów, żeby mogli choć w małym stopniu mnie zrozumieć. ; (
teraz kiedy najbardziej pragnę zapomnieć o tym, że istniejesz.. wszyscy i wszystko przypomina mi, że tak wcale nie jest. Chciałbym żebyś zniknął razem z Twoim uczuciem ograniczającym się do `lubię Cię` wobec mnie, choć nie wiem nawet czy choć tak jest.