 |
|
komplikujesz mi życie. bezapelacyjnie
|
|
 |
|
nie rozumiem tylko jednego. płaczesz przez niego, a wciąż go chcesz! -wiesz, to się chyba nazywa miłość...
|
|
 |
|
w idealnym stylu.-perfekcyjnie zapomniałeś.
|
|
 |
|
to miłość przed którą wielu ostrzegało jeśli stracisz dla niej głowę, to położysz ją za nią
|
|
 |
|
I nie pytaj mnie o nią, znasz ją doskonale Nie pytaj co Tobie da, lecz co Ty możesz zrobić dla niej Codziennie w innym stanie ją spotykasz Lecz czujesz tylko dumę, gdy ktoś o nią Cię zapyta.
|
|
 |
|
I przyszedł ten dzień, w którym już nawet nie ma pytań. Nie ma zaciskania powiek. Są tylko wspomnienia i jedno marzenie, w które wierzę. To nawet nie ja w nie wierzę, ale moje serce, które przecież jest zimne. Nie wiem jak i skąd bierze ciepło i rozpala ogień nadziei. Przestałam ufać ludziom, bo gdy nie ufasz to automatycznie się na nich nie zawodzisz. Tych, których uważałam kiedyś, za 'ważnych' dzisiaj są mi obojętni. Musza tacy być, bo gdyby nie byli to czułabym ból w środku przez ich zachowanie.
|
|
 |
|
Nie obiecuję ci, że zapomnisz. Nigdy nie zapomnisz, ale nauczysz się żyć z tą świadomością. Będziesz mogła patrzeć na niego i słuchać jego głosu, a później odejdziesz, by pocałować człowieka, który zastąpi jego miejsce... Nie obiecuję ci, że już nigdy nie będziesz o nim myślała. Będziesz, ale ze spokojem...Obiecuję ci, że nauczysz się żyć bez niego. I nie potrzebujesz nikogo, bo sama to potrafisz.
|
|
 |
|
"szczęście ma twoje oczy, pragnę w nie patrzeć..."
|
|
 |
|
mimo wszystkich nieprzespanych nocy...
|
|
 |
|
Podobno się zakochała, czy jakieś inne nieszczęście..
|
|
 |
|
Kiedy będziesz.? Nie lubię jak Cię nie ma..
|
|
 |
|
Ten przeszywający ból w sercu nie dający chwili wytchnienia.
|
|
|
|