 |
|
Tak kochaj mnie, kochaj, mnie, kochaj mnie. Chcę by miłość raniła cię. Tak kochaj mnie, kochaj mnie, kochaj mnie. Chcę, by miłość zabijała!
|
|
 |
|
Ja twardy lód zimnem głaszczę twoją dłoń. Ja tak prosto w twarz kłamię cię każdego dnia. Ale ty, ty mnie dobrze znasz, wszystko o mnie wiesz. Wiem wybaczysz mi, że wszystko przeze mnie.
|
|
 |
|
Gdybym jeszcze umiał się śmiać, to bym chciał umrzeć tu ze śmiechu i to nie raz. Nawet chciałbym uciec stąd. Tylko dokąd, dokąd tu uciekać?
|
|
 |
|
Czuję się jak ktoś przegrany, w tłumie ludzi niewidzialny. Chyba jestem niepotrzebny. Jest mnie coraz mniej.
|
|
 |
|
Choć często niepewnie, a czasem tak trudno, wciąż warto próbować, nigdy nie jest za późno.
|
|
 |
|
Przeźroczyste góry naszej własnej rzeczywistości...
|
|
 |
|
Porozmawiaj ze mną, moja jedyna świadomości.
|
|
 |
|
W twoje ręce powierzam moją duszę.
|
|
 |
|
no dobra, to ja zabijałam ptaszki w "question" soad'u.
|
|
 |
|
Miałaś tak kiedyś, że musisz iść, gdziekolwiek, powłóczyć się po parku, kiedy nie ma co pić, ale są papierosy, więc palisz jednego za drugim, ze specjalną dedykacją dla kogoś, a później chcesz iść spać, gdziekolwiek, byle nikt Ci nie przeszkadzał. Miałaś tak kiedyś ?
|
|
 |
|
Kocham cię, czy tego chcesz, czy nie. Czy ja tego chcę, czy nie. To jest jak choroba. Jak niemoc, która odbiera mi możność wolnego wyboru, która topi mnie w otchłani. Zabłądziłam w tobie. Nigdy już się nie odnajdę, nie odnajdę siebie takiej, jaką byłam.
|
|
 |
|
Jego spojrzenie było brązowe, figlarne, czułe, pełne pragnienia.. Te jego przejrzyste oczy, szeroko otwarte, pełne czegoś, czego pewnie nigdy nie zrozumiem
|
|
|
|