głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika bekla

Czy można stracić coś czego się nigdy nie posiadło na własność?

gieenka dodano: 10 października 2014

Czy można stracić coś czego się nigdy nie posiadło na własność?

życie w zamian tępy śmiech ma dla nas...   Bonson

gieenka dodano: 10 października 2014

życie w zamian tępy śmiech ma dla nas... / Bonson

Nie pamiętam Twojej twarzy  zresztą swojej też nie  chociaż wiem  że wszędzie bym Cię poznał.

nie.bylbym.tu.soba dodano: 10 października 2014

Nie pamiętam Twojej twarzy, zresztą swojej też nie, chociaż wiem, że wszędzie bym Cię poznał.

Za dużo przeżyliśmy rozstań  by uwierzyć  że warto zmienić przyjaźń w miłość. To tak jakby zmienić butelkę wina w szklankę wodę. Żaden biznes.

nie.bylbym.tu.soba dodano: 10 października 2014

Za dużo przeżyliśmy rozstań, by uwierzyć, że warto zmienić przyjaźń w miłość. To tak jakby zmienić butelkę wina w szklankę wodę. Żaden biznes.

Serce mi pękło.   G.

gieenka dodano: 10 października 2014

Serce mi pękło. / G.

Słuchaj  a może byśmy tak na serio wyszli z depresji.

nie.bylbym.tu.soba dodano: 9 października 2014

Słuchaj, a może byśmy tak na serio wyszli z depresji.

W samym Galaxy zejdzie pół dnia  jak nie lepiej :   No a jakże inaczej  masz wsparcie ! teksty nie.bylbym.tu.soba dodał komentarz: W samym Galaxy zejdzie pół dnia, jak nie lepiej :) No a jakże inaczej, masz wsparcie ! do wpisu 9 października 2014
To znajome bicie serca rozchodzące się w uszach zamiast codziennego hałasu. Ciepło i delikatny dotyk zastępujące chłód życia  i każdego ciężkiego poranka. Ciężar  jego ciała połączony z mocnym uściskiem ramion   które w przeciwieństwie do ciężaru dźwiganego co dzień na barkach  Są ciężarem słodkim i dającym ukojenie. Słowa  które nie tną każdej części  twojej duszy  wiary w siebie i chęci do życia  lecz takie  które leczą rany. Zamiast  bezsilności spływającej po policzkach dotyk dłoni. Zamiast krzyku na ustach  jego usta uciszające całe zło. Zamknięta w  tych ramionach  otoczona przez wszystkie te gesty  jak odcięta od złego świata. Bezpieczna.  k.f.y

kid.from.yesterday dodano: 9 października 2014

To znajome bicie serca rozchodzące się w uszach zamiast codziennego hałasu. Ciepło i delikatny dotyk zastępujące chłód życia, i każdego ciężkiego poranka. Ciężar jego ciała połączony z mocnym uściskiem ramion , które w przeciwieństwie do ciężaru dźwiganego co dzień na barkach, Są ciężarem słodkim i dającym ukojenie. Słowa, które nie tną każdej części twojej duszy, wiary w siebie i chęci do życia, lecz takie, które leczą rany. Zamiast bezsilności spływającej po policzkach dotyk dłoni. Zamiast krzyku na ustach, jego usta uciszające całe zło. Zamknięta w tych ramionach, otoczona przez wszystkie te gesty, jak odcięta od złego świata. Bezpieczna. |k.f.y

W Szczecinie nie jest tak źle. Damy radę :  teksty nie.bylbym.tu.soba dodał komentarz: W Szczecinie nie jest tak źle. Damy radę :) do wpisu 9 października 2014
szkoda  że to bez znaczenia teksty waniliowelowe dodał komentarz: szkoda, że to bez znaczenia do wpisu 9 października 2014
Mistrzowskie. :  teksty kid.from.yesterday dodał komentarz: Mistrzowskie. :) do wpisu 8 października 2014
Oni nie rozumieją tego  że czasem jeszcze muszę zostać sama  bez jakiegokolwiek towarzystwa. I tu nie chodzi o to  że nadal chcę umierać w ciszy i samotności  ale o to  że chcę pozbierać to co mam w sobie jeszcze żywe. Chcę uporządkować wspomnienia i wykrzesać z siebie tą iskrę  która sprawi  że moje życie zapłonie na nowo  że odnajdę sens w sobie  bo czuję  że od dawna go noszę. Ale oni nie wiedzą  nie rozumieją  że wewnętrzna żałoba może trwać dłużej niż każdemu się to wydaje. Poraniona dusza i złamane serce dochodzi do siebie dłużej niż stłuczone kolano  a ja swoją duszę raniłam kilkukrotnie pozwalając mu na ciągłe powroty. Dopiero teraz kiedy nie ma już nic ja jestem w stanie dokładnie zregenerować każdą swoją cząstkę  ale potrzebuję spokoju  ciszy i chwili zrozumienia. Nie jest mi z tym wszystkim lekko  ale staram się jak mogę  aby móc powiedzieć  że już w stu procentach wróciłam do normalności. Niech ktoś wreszcie to zrozumie.    napisana

napisana dodano: 7 października 2014

Oni nie rozumieją tego, że czasem jeszcze muszę zostać sama, bez jakiegokolwiek towarzystwa. I tu nie chodzi o to, że nadal chcę umierać w ciszy i samotności, ale o to, że chcę pozbierać to co mam w sobie jeszcze żywe. Chcę uporządkować wspomnienia i wykrzesać z siebie tą iskrę, która sprawi, że moje życie zapłonie na nowo, że odnajdę sens w sobie, bo czuję, że od dawna go noszę. Ale oni nie wiedzą, nie rozumieją, że wewnętrzna żałoba może trwać dłużej niż każdemu się to wydaje. Poraniona dusza i złamane serce dochodzi do siebie dłużej niż stłuczone kolano, a ja swoją duszę raniłam kilkukrotnie pozwalając mu na ciągłe powroty. Dopiero teraz kiedy nie ma już nic ja jestem w stanie dokładnie zregenerować każdą swoją cząstkę, ale potrzebuję spokoju, ciszy i chwili zrozumienia. Nie jest mi z tym wszystkim lekko, ale staram się jak mogę, aby móc powiedzieć, że już w stu procentach wróciłam do normalności. Niech ktoś wreszcie to zrozumie. / napisana

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć