 |
|
niezapomiany wieczór pod tytułem "pomarzę sobie trochę o Nim" zakończony płaczem i kubkiem gorącego kakao rozlanym na Jego zdjęcia... raffalkova.
|
|
 |
|
Moje kłamstwa, mój ból, moje straty, moje wybory, moje życie i proszę zamykać drzwi przy spierdalaniu z niego.
|
|
 |
|
Poczuć znowu ten lekki letni podmuch wiatru we włosach...
|
|
 |
|
dziś nie odbieram już telefonu, nie analizuję starych esemesów zatrzymanych gdzieś na dnie skrzynki odbiorczej, nie czytam zapełnionego milionami rozmów archiwum na gadu, nie przeglądam jego zdjęć uśmiechając się do ekranu, nie zwracam uwagi na jego imię widniejące w prawym dolnym kąciku pulpitu, nie wierzę w jego słowa, w te obietnice, dzisiaj nie czuję już nic, dla mnie dzisiaj on już nie istnieje. / endoftime.
|
|
 |
|
Przecież sama rozjebałam to wszystko co przez całe życie kochałam najbardziej, gdzieś przy kolejnym drinie, a może tabletce, przy którymś szlugu, gdzieś obok tego kolesia, który wydawał się taki słodki którejś nocy, razem z którymiś rzygami w publicznym kiblu, a może razem z dziesiątkami zgubionych bletek z kiosku, gdzieś przejebałam całe to uczucie.
|
|
 |
|
kilka Twoich gestów, mało słów , jeden taniec w kolorowym świetle , tyle wystarczyło mi do zakochania - nic już więcej nie chcę. wiem, ze to niepoprawne, że Ciebie to nie obejdzie, ale ja Cie kocham i tak już zawsze będzie. Twoje ciemne oczy, słodki uśmiech, czułe dłonie. chciałabym przestać, ale przed Twoim urokiem już się nie obronię. myśl o Tobie przemyka w mojej głowie. jestem ciekawa co Ty na to powiesz... nie musisz się godzić, chciałam żebyś był świadomy mojego uczucia. przecież do chodzenia ze mną nikt Cię nie zmusza. ale jeśli byłaby taka opcja do wyboru to proszę : zgódź się bez oporów... raffalkova.
|
|
 |
|
Czemu tak jest, że ludzie wolą słuchać o smutnych historiach niż o czyimś szczęściu...
|
|
 |
|
Coraz mocniej czuję, że właśnie teraz jestem kochana!
|
|
 |
|
B-to coraz mocniej czuje, ze się rozpadam A-ach... będzie dobrze ;PB- jak mi ktoś jeszcze raz złamie serce to się chyba już całkiem rozpadnę i nikt mnie nie pozbiera, chociaż w sumie już się czuje jakby tak się stało... A-ja pozbieram i skleję kropelką wtedy żaden chłopak już nie złamie ci serca B-no to zaczynaj zbierać bo dużo tych kawałeczków jest, i jedz do niemiec trochę kawałków pozbierać.. bo tam ktoś mi ukradł serce.. ale nie oddal całego tylko trochę oddal..., a reszta jest tam rozsypana.. pewnie na dnie jakiegoś śmietnika
A-a wiesz! pojadę, jak tylko byś miała poczuć się lepiej to pojadę! B- pojadę z Tobą i mu wpierdolę przy okazji, złodziej
A-noo to jest karalne xd będzie dobrze zobaczysz, ja jestem przy Tobie ;*
|
|
 |
|
Znów opowiem Ci o tym jak to wszystko jest bez sensu. Jak się czuje bezradny. Jak ślepo moje dłonie szukają ciepła. Nie ma Cię, nie ma nas. Nie ma jutra, tak samo jak wczoraj, które mnie oszukało.
|
|
 |
|
Ułożone życie ... I ta ogromna chęć rozwalenia tego jak poukładanych puzzli. Te wspomnienia - wolne zdobywanie czegoś i ta niesamowita satysfakcja, że znowu się udało. Niee, nie zrobię tego - przecież kocham to co mam. Ale czasami warto chociaż we wspomnieniach wrócić do przeszłości. To dodaje sił - że człowiek potrafi pokonać wszystkie przeciwności losu ...
|
|
|
|