głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika beetrayeed

Powietrze pachnie malinową mambą ? Kurwa dziecko zmień dilera .

scoobychrupek dodano: 18 czerwca 2011

Powietrze pachnie malinową mambą ? Kurwa dziecko zmień dilera .

Ty masz misje  podchodzisz i całujesz mnie w usta .

scoobychrupek dodano: 18 czerwca 2011

Ty masz misje, podchodzisz i całujesz mnie w usta .

A gdy mówisz o miłości  brzmi to jak żarty prowadzącego Familiadę .

scoobychrupek dodano: 18 czerwca 2011

A gdy mówisz o miłości, brzmi to jak żarty prowadzącego Familiadę .

kilka minut po odebraniu wiadomości z prośbą o spotkanie siedziałam już obok Niego na murowanym schodku.   chciałem pogadać...   skinęłam głową.   o nas.   dodał  co podsumowałam krótkim prychnięciem.   w takim razie nie mamy o czym.   ledwo wydukałam łapiąc powietrze i podnosząc się. złapał mnie za rękę i pociągnął do poprzedniej pozycji.   dobra  mów.   syknęłam spuszczając głowę.   nie chcę  żeby to tak się kończyło. wszystkie tamte chwile  te kiedy już prawie coś między nami było. nie umiem pozwolić sobie na skończenie tego  jeszcze nie...   wyrzucał z siebie nieskładnie. znałam tą historię na pamięć i wiedziałam  że tym razem także skończy się krótkim 'ale nie powinniśmy'. przerwałam Mu.   to już mówiłeś  więc odpuść. doszło coś nowego? do rzeczy  błagam Cię.   rzuciłam oschle na jednym wydechu. poczułam jak wplątuje jedną dłoń w moje włosy  muska szyję  kciukiem wodzi po policzku. chwilę potem Jego wargi całowały moje  raz  drugi.   do rzeczy  mhm.   wymruczał.

definicjamiloscii dodano: 18 czerwca 2011

kilka minut po odebraniu wiadomości z prośbą o spotkanie siedziałam już obok Niego na murowanym schodku. - chciałem pogadać... - skinęłam głową. - o nas. - dodał, co podsumowałam krótkim prychnięciem. - w takim razie nie mamy o czym. - ledwo wydukałam łapiąc powietrze i podnosząc się. złapał mnie za rękę i pociągnął do poprzedniej pozycji. - dobra, mów. - syknęłam spuszczając głowę. - nie chcę, żeby to tak się kończyło. wszystkie tamte chwile, te kiedy już prawie coś między nami było. nie umiem pozwolić sobie na skończenie tego, jeszcze nie... - wyrzucał z siebie nieskładnie. znałam tą historię na pamięć i wiedziałam, że tym razem także skończy się krótkim 'ale nie powinniśmy'. przerwałam Mu. - to już mówiłeś, więc odpuść. doszło coś nowego? do rzeczy, błagam Cię. - rzuciłam oschle na jednym wydechu. poczułam jak wplątuje jedną dłoń w moje włosy, muska szyję, kciukiem wodzi po policzku. chwilę potem Jego wargi całowały moje, raz, drugi. - do rzeczy, mhm. - wymruczał.

siedzę i patrzę w okno. olbrzymie krople deszczu odbijają się od okna. i nic. żadnych uczuć. potworny stan

zozolandia dodano: 18 czerwca 2011

siedzę i patrzę w okno. olbrzymie krople deszczu odbijają się od okna. i nic. żadnych uczuć. potworny stan

 zrobisz mi loda ?  jak zapłacisz to czemu nie. tylko  że jebie trochę automatem

zozolandia dodano: 18 czerwca 2011

-zrobisz mi loda ? -jak zapłacisz to czemu nie. tylko, że jebie trochę automatem

ja dziś  D teksty zozolandia dodał komentarz: ja dziś ;D do wpisu 18 czerwca 2011
uwielbiam wesela. taniec  zabawy  masa jedzenia  alkohol. i dobra ekipa ♥   weselnie!

zozolandia dodano: 18 czerwca 2011

uwielbiam wesela. taniec, zabawy, masa jedzenia, alkohol. i dobra ekipa ♥ /weselnie!

leciałam do mamy smażącej naleśniki z przeciągłym jękiem 'no dłuuuugo jeszcze?'  po czym nie widząc żadnej reakcji wracałam do salonu  kucałam przed telewizorem i przeglądając kasety w końcu wkładałam do urządzenia 'Kosmicznego ducha'. godzinę później sprawdzałam czy spakowałam wszystko do plecaka  a kiedy upewniałam się  że wszystko jest prawidłowo ciągnęłam któregoś z rodziców za rękaw. 'jedziemy?'  nieśmiało pytałam. wkrótce siedziałam już na przedszkolnym dywanie z lalką  dwoma misiami i ówdzie najlepszą przyjaciółką. dzieciństwo  kiedy naprawdę było mi obojętne kogo kolega ze starszej grupy będzie trzymał za rękę.

definicjamiloscii dodano: 18 czerwca 2011

leciałam do mamy smażącej naleśniki z przeciągłym jękiem 'no dłuuuugo jeszcze?', po czym nie widząc żadnej reakcji wracałam do salonu, kucałam przed telewizorem i przeglądając kasety w końcu wkładałam do urządzenia 'Kosmicznego ducha'. godzinę później sprawdzałam czy spakowałam wszystko do plecaka, a kiedy upewniałam się, że wszystko jest prawidłowo ciągnęłam któregoś z rodziców za rękaw. 'jedziemy?', nieśmiało pytałam. wkrótce siedziałam już na przedszkolnym dywanie z lalką, dwoma misiami i ówdzie najlepszą przyjaciółką. dzieciństwo, kiedy naprawdę było mi obojętne kogo kolega ze starszej grupy będzie trzymał za rękę.

nerwowo skinął w moją stronę głową. próbując dalej tańczyć w obranym ówcześnie tempie odwróciłam spojrzenie kryjąc twarz w ramieniu swojego partnera. piosenka delikatnie cichła  aż w końcu zmieniła się na inną. poczułam inną dłoń na swojej.   odbijamy.   dobiegł mnie Jego głos  a już po chwili cała znajdowałam się w Jego ramionach.   głupie to  nie potrafię patrzyć na Ciebie przy boku kogoś innego. rozpierdala mnie od środka.   wyszeptał mi do ucha gładząc delikatnie po włosach. podniosłam na Niego swoje zielone oczy i spojrzałam błagalnie.   bądź.

definicjamiloscii dodano: 17 czerwca 2011

nerwowo skinął w moją stronę głową. próbując dalej tańczyć w obranym ówcześnie tempie odwróciłam spojrzenie kryjąc twarz w ramieniu swojego partnera. piosenka delikatnie cichła, aż w końcu zmieniła się na inną. poczułam inną dłoń na swojej. - odbijamy. - dobiegł mnie Jego głos, a już po chwili cała znajdowałam się w Jego ramionach. - głupie to, nie potrafię patrzyć na Ciebie przy boku kogoś innego. rozpierdala mnie od środka. - wyszeptał mi do ucha gładząc delikatnie po włosach. podniosłam na Niego swoje zielone oczy i spojrzałam błagalnie. - bądź.

Było między nami tyle fajnych rzeczy  co się z nimi stało?  net

zozolandia dodano: 17 czerwca 2011

Było między nami tyle fajnych rzeczy, co się z nimi stało? /net

związek z nim nie tylko nauczył mnie  że płacz po nocach w poduszkę nic nie daje. dotarło do mnie  że lepiej się nie przyzwyczajać  nie przywiązywać  nie zapamiętywać. najlepiej  jest mieć na wszystko wyjebane  tak bardzo jak tylko jest to możliwe.

zozolandia dodano: 17 czerwca 2011

związek z nim nie tylko nauczył mnie, że płacz po nocach w poduszkę nic nie daje. dotarło do mnie, że lepiej się nie przyzwyczajać, nie przywiązywać, nie zapamiętywać. najlepiej jest mieć na wszystko wyjebane, tak bardzo jak tylko jest to możliwe.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć