 |
|
jestem tym kim stworzyło mniee mojee zycie...!
|
|
 |
|
twojaaa psychika wymieka kiedyy moja wciaz jest mocna.!!! ha;]
|
|
 |
|
Ciekaw jestem jakbyście tu na mym miejscu od lat stali, czy tak samo byście wtedy moje życie oceniali;]
|
|
 |
|
Oni skończą się szybciej, niż jarane w blecie zielsko.;))
|
|
 |
|
Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie.
Popełniam błędy, tracę kontrolę i jestem czasami ciężka do zniesienia.
Ale jeśli nie potrafisz znieść mnie, kiedy jestem najgorsza, to cholernie pewne,
że nie zasługujesz na mnie,gdy jestem najlepsza. :)
|
|
 |
|
może nie jestem modna, może nie jestem słodka.. nie znasz mojej mordy.? chcesz cukru, kup sobie lolipopsy.. .ocknij się, jestem sobą, nie idzie za mną żadna fama, widzisz jaka jestem, pasuje.? nie.? to wypierdalaj.!!
|
|
 |
|
czujee sie wygranym,bo jestem soba!!! czuje sie wygranym, boo nie udaje nikogo.!! ;]
|
|
 |
|
nigdy niee bylem debilem chociaz robilem zleee...!
|
|
 |
|
mam tych paru ludzi, ciagle ide z nimi:)
|
|
 |
|
Trudno czekać na coś co wiesz, że może nigdy nie nastąpić, ale jeszcze trudniej zrezygnować, gdy wiesz, że to wszystko czego pragniesz./ iridescent
|
|
 |
|
byłeś dla mnie zawsze.mogłam zadzwonić nawet o piątej nad ranem - a w słuchawce nie usłyszeć krzyku, tylko poważne 'co jest?'. miałam Cię na wyłączność - gdy tylko coś się działo, byłam najważniejsza. wysłuchiwałeś każdego mojego problemu - i dawałałeś mi dojrzałe rady. krzyczałeś, gdy nie potrafiłam się pozbierać. nie podawałeś mi ręki - tylko motywowałeś do tego, bym sama wstała z gleby. tłumaczyłeś mi każdą emocję, każde zagranie, każde słowo, którego nie mogłam ogarnąć. mówiłeś mi o sobie wszystko. byłam pierwszą, która wiedziała o każdym Twoim problemie. potrafiliśmy się dla siebie podnieść z łóżka o godzinie czwartej , gdy tylko drugie miało problem - nie zważając na to, że o szóstej trzeba było wstać - czy to do szkoły, czy do pracy. byliśmy dla siebie tak bardzo ważni.. i wszystko po to by teraz dać mi do zrozumienia, że znaczyłam tyle co zeszłoroczny śnieg? w sumie nawet mniej - bo gdy on topniał, przejmowałeś się, że będzie błoto-a gdy traciłeś mnie,byłeś obojętny../veriolla
|
|
 |
|
nie wiesz, że rany po szczęściu a nie te po smutku goją się dłużej, intensywniej i o wiele boleśniej. nie zdajesz sobie sprawy z tego jak ciężko oddycha się z połówką serca. nie patrzysz na każdą z otaczających Cię twarzy, wyszukując prymitywnie tylko jednej. każde przytulenie, starasz się porównać do tego jednego, ale nawet to najbardziej przesączone sympatią nie jest w stanie mu dorównać. powtarzasz jak mantrę jedno imię z nadzieją, że w końcu ktoś na nie zareaguje. nie łudzisz się przesiąknięta naiwnością, że twój ktoś pojawi się obok, kiedy w nocy krzyczysz że boisz się spać sama, a pluszak nie jest wystarczającym towarzyszem. więc proszę, nie mów mi że wiesz jak się czuję.
|
|
|
|