 |
|
Co jeśli powiem, że codziennie wypłakuję się w poduszkę? Ruszy Cię to chodź trochę?
|
|
 |
|
Wiem, że jestem słaba. Wiem, że gdybyś przyszedł, przeprosił i powiedział, że to się więcej nie powtórzy wybaczyłabym Ci.
|
|
 |
|
Robienie sobie na złość tylko po to, żeby móc się przepraszać. Tak, jesteśmy dziwni.
|
|
 |
|
ogólnie rzecz biorąc jestem nieszkodliwa dla środowiska. a moja wredność to już prywatna sprawa.
|
|
 |
|
` Jesteś za bardzo ważny w moim życiu , żeby te wszystkie chwile po prostu określić słowami '' BYŁO , MINĘŁO ''
|
|
 |
|
'ale kiniu bedziemy sie przyjaznic'
sorry ale nie! nie umiem, nie potrafie...
|
|
 |
|
'co Ty z sobą robisz, dziewczyno?' krzyknął. 'nie twoja sprawa' rzuciłam i pociągnęłam kolejny łyk Finlandii. 'spójrz jak wyglądasz, mała, co jest?' zapytał i położył mi dłoń na ramieniu. szybko ją zrzuciłam i warknęłam 'co jest? ty się jeszcze kurwa pytasz co jest?' zaśmiałam się szyderczo. 'wiesz co? wypierdalaj do tego swojego blond szczęścia bo ja nie mam ochoty patrzeć na twoją mordę' wrzasnęłam. nie zrobił nic więcej tamtego wieczoru. poprostu siedzieliśmy w milczeniu, którą co chwilę przerywał mój głośny płacz. z zaszklonymi oczyma przypatrywał się ruchom moich dłoni sięgających co chwilę po malboro lub wódkę.dobrze wiedział że wystarczyło tylko jedno jego 'przestań' a ja bym posłuchała. jednak nie zrobił tego. pamiętam tylko że w pewnej chwili wziął mnie na ręce, a ja nie miałam siły nawet na najmniejsze protesty.rano obudziłam się w swoim łóżku. po nim nie było ani śladu.
|
|
 |
|
nie mogę patrzeć w twoje oczy. już nie.
|
|
 |
|
A gdybym nie zdążyła tego powiedzieć z przyczyn niezależnych ode mnie to...Kocham Cię.
|
|
 |
|
siedziała na fotelu paląc papierosa, z oczu powoli spływały jej łzy, a w głośnikach było słychać tylko piosenki które jej wysyłał kiedy byli jeszcze razem. / ikssxdd
|
|
 |
|
a najgorze są te cholerne wspomnienia.;x / ikssxdd
|
|
 |
|
W świecie bez perspektyw .
|
|
|
|