głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika be-my-hero

Obiecaj mi że jutro rano się uśmiechniesz. Nawet jeśli będzie szaro. Nawet jeśli będziesz miał opuchnięte powieki  ciężkie myśli i żadnych nowych wiadomości w telefonie. Obiecaj mi.

dworzeczoo dodano: 1 kwietnia 2013

Obiecaj mi że jutro rano się uśmiechniesz. Nawet jeśli będzie szaro. Nawet jeśli będziesz miał opuchnięte powieki, ciężkie myśli i żadnych nowych wiadomości w telefonie. Obiecaj mi.

było i się skończyło.. skąd ja to znam teksty poetkazprzypadku dodał komentarz: było i się skończyło.. skąd ja to znam do wpisu 1 kwietnia 2013
' nie chodzi o to  czy mnie zdradzisz czy nie. ale czy damy radę sobie z tym poradzić  czy nie. '   Huczuhucz.

dworzeczoo dodano: 31 marca 2013

' nie chodzi o to, czy mnie zdradzisz czy nie. ale czy damy radę sobie z tym poradzić, czy nie. ' | Huczuhucz.

Jajek wspólnego malowania  wodą ze śmiechem polewania  życzeń spełniania  kwiatów kwitnienia i Wielkanocy świętowania  tego Wam życzy toolkaa.

toolkaa dodano: 31 marca 2013

Jajek wspólnego malowania, wodą ze śmiechem polewania, życzeń spełniania, kwiatów kwitnienia i Wielkanocy świętowania, tego Wam życzy toolkaa.

Słowa matki chwyciły mnie za serce. Zrozumiałem  że muszę zmienić swoje nastawienie do ludzi  do bliskich mi ludzi  bo mogę stracić to  na czym naprawdę mi zależy i w czym pokładam wszelkie nadzieje. Nie jestem bezuczuciowy  choć na pierwszy rzut oka może się tak wydawać. Ten mięsień  który tkwi w mojej klatce piersiowej posiada jakieś uczucia  szczególnie względem jeden osoby  chociaż nie jestem do końca pewny  czy to kwestia serca  czy może to dusza? Nie wiem  jednak pewny jestem tego  że jeżeli natychmiast nie zmienię siebie  swojego życia  to odejdzie ode mnie. Ona  ta piękna dziewczyna  która potrafi być ze mnie dumna nawet wtedy  kiedy sam mam ochotę zapaść się pod ziemię. Widzi we mnie kogoś więcej niż inni  czasem mam nawet wrażenie  że jest mi bliższa niż rodzina  a to chyba coś znaczy. Nie mogę pozwolić  żeby to  co tworzymy razem  pierdolnęło niczym deszcz o parapet. Wiem  że bez niej nie ogarnę tego syfu. Ona jest moim ratunkiem. mr.lonely

mr.lonely dodano: 31 marca 2013

Słowa matki chwyciły mnie za serce. Zrozumiałem, że muszę zmienić swoje nastawienie do ludzi, do bliskich mi ludzi, bo mogę stracić to, na czym naprawdę mi zależy i w czym pokładam wszelkie nadzieje. Nie jestem bezuczuciowy, choć na pierwszy rzut oka może się tak wydawać. Ten mięsień, który tkwi w mojej klatce piersiowej posiada jakieś uczucia, szczególnie względem jeden osoby, chociaż nie jestem do końca pewny, czy to kwestia serca, czy może to dusza? Nie wiem, jednak pewny jestem tego, że jeżeli natychmiast nie zmienię siebie, swojego życia, to odejdzie ode mnie. Ona, ta piękna dziewczyna, która potrafi być ze mnie dumna nawet wtedy, kiedy sam mam ochotę zapaść się pod ziemię. Widzi we mnie kogoś więcej niż inni, czasem mam nawet wrażenie, że jest mi bliższa niż rodzina, a to chyba coś znaczy. Nie mogę pozwolić, żeby to, co tworzymy razem, pierdolnęło niczym deszcz o parapet. Wiem, że bez niej nie ogarnę tego syfu. Ona jest moim ratunkiem./mr.lonely

Wycierpiałaś się wystarczająco dużo i kurwa nie mogę sobie darować  że na to wszystko pozwoliłem  że cierpiałaś będąc już przy moim boku. Nie wypełniłem swojego zadania. Obiecałem  że będziesz się przy mnie czuła bezpiecznie  że będziesz szczęśliwa  ale kurwa wcale tak nie było. Owszem  były momenty  w których oboje wznosiliśmy się ponad niebo  ale zaraz po tym wbijałem do Twojego mieszkania pod wpływem alkoholu. Zawsze cierpiałaś przez to  że potrafiłem Ci mówić jak bardzo Cię kocham tylko wtedy  kiedy byłem pijany. I nawet nie wiesz jak bardzo Cię dziś za to wszystko przepraszam. I nie wiesz  jak bardzo nienawidzę samego siebie  za to  że doprowadziłem siebie do takiego stanu  że musisz się za mnie wstydzić  że musisz świecić za mnie oczami  kiedy topię swoje życie w kolejnej butelce  a Ty udajesz się do znajomych beze mnie  bo ja jak zwykle nie daję rady. Tyle razy obiecałem Ci  że się zmienię  a jednak ciągle robię to samo. Słowa matki naprawdę dały mi do myślenia. mr.lonely

mr.lonely dodano: 30 marca 2013

Wycierpiałaś się wystarczająco dużo i kurwa nie mogę sobie darować, że na to wszystko pozwoliłem, że cierpiałaś będąc już przy moim boku. Nie wypełniłem swojego zadania. Obiecałem, że będziesz się przy mnie czuła bezpiecznie, że będziesz szczęśliwa, ale kurwa wcale tak nie było. Owszem, były momenty, w których oboje wznosiliśmy się ponad niebo, ale zaraz po tym wbijałem do Twojego mieszkania pod wpływem alkoholu. Zawsze cierpiałaś przez to, że potrafiłem Ci mówić jak bardzo Cię kocham tylko wtedy, kiedy byłem pijany. I nawet nie wiesz jak bardzo Cię dziś za to wszystko przepraszam. I nie wiesz, jak bardzo nienawidzę samego siebie, za to, że doprowadziłem siebie do takiego stanu, że musisz się za mnie wstydzić, że musisz świecić za mnie oczami, kiedy topię swoje życie w kolejnej butelce, a Ty udajesz się do znajomych beze mnie, bo ja jak zwykle nie daję rady. Tyle razy obiecałem Ci, że się zmienię, a jednak ciągle robię to samo. Słowa matki naprawdę dały mi do myślenia./mr.lonely

cz.2 W głębi duszy walczyła z sama sobą. Powtarzała w myślach że nie może dać ponieść się chwili że on tylko na to czeka by znów ją wykorzystać i zranić. Odsunęła się w pośpiechu zapinając guziki. Podszedł do niej i patrząc jej głęboko w oczy prawie szeptem wypowiedział słowa które ją uspokoiły i ukoiły jej nerwy. Znów miał nad nią przewagę. Był taki czuły i delikatny. Jej zmysły oszalały. Odpłynęła w daleką krainę przyjemności. Po wspólnym wieczorze kiedy leżeli nago wtuleni przypomniała sobie czemu tak bardzo pragnęła jego obecności. Seks z nim to była kwintesencja wszystkiego co najlepsze. Te głębokie kontemplacje na temat życia przerwała jej szara rzeczywistość. Dotarło do niej co właśnie się stało. Była na siebie wściekła. Jak mogłam być taka naiwna i tak dać się podejść?! myślała. Jak oparzona wyszła z łóżka szybko się ubierająci wychodząc trzaskając przy tym drzwiami rzuciła krótkie  to nigdy nie może się powtórzyć zostawiając go samego. poetkazprzypadku

poetkazprzypadku dodano: 30 marca 2013

cz.2 W głębi duszy walczyła z sama sobą. Powtarzała w myślach,że nie może dać ponieść się chwili,że on tylko na to czeka by znów ją wykorzystać i zranić. Odsunęła się w pośpiechu zapinając guziki. Podszedł do niej i patrząc jej głęboko w oczy prawie szeptem wypowiedział słowa,które ją uspokoiły i ukoiły jej nerwy. Znów miał nad nią przewagę. Był taki czuły i delikatny. Jej zmysły oszalały. Odpłynęła w daleką krainę przyjemności. Po wspólnym wieczorze kiedy leżeli nago wtuleni przypomniała sobie czemu tak bardzo pragnęła jego obecności. Seks z nim to była kwintesencja wszystkiego co najlepsze. Te głębokie kontemplacje na temat życia przerwała jej szara rzeczywistość. Dotarło do niej co właśnie się stało. Była na siebie wściekła. Jak mogłam być taka naiwna i tak dać się podejść?!-myślała. Jak oparzona wyszła z łóżka,szybko się ubierająci wychodząc trzaskając przy tym drzwiami rzuciła krótkie "to nigdy nie może się powtórzyć"zostawiając go samego./poetkazprzypadku

cz.1 Spotkała się z nim pierwszy raz od momentu kiedy ułożył sobie życie z inną .Dając jej wtedy do zrozumienia że nie była wystarczająco dobra. Denerwowała się idąc w jego kierunku   zastanawiając się czy przypadkiem nie zawrócić. Było zimno  podała mu przemarzniętą dłoń na przywitanie. Zauważył że ubrała się za lekko i zaproponował gorącą herbatę. Zgodziła się  weszli do klatki wjechali windą na 5 piętro. Czuła się wyjątkowo nieswojo przekraczając próg jego mieszkania które przywołuje tyle cudownych wspomnień i tyle pikantnych chwil przeżytych razem. Był taki uśmiechnięty wyluzowany pytał o tyle szczegółów z jej życia  opowiadał także o swoim. W końcu przesiadł się z fotela naprzeciwko koło niej. Przybliżył usta do jej szyi. Poczuła jego przyspieszony oddech i bliskość której tak bardzo brakowało jej każdego wieczoru. Zaczął rozpinać jej bluzkę  całować jej spragnione usta i dotykać podatnego ciała.   poetkazprzypadku

poetkazprzypadku dodano: 30 marca 2013

cz.1 Spotkała się z nim pierwszy raz od momentu kiedy ułożył sobie życie z inną .Dając jej wtedy do zrozumienia,że nie była wystarczająco dobra. Denerwowała się idąc w jego kierunku , zastanawiając się czy przypadkiem nie zawrócić. Było zimno, podała mu przemarzniętą dłoń na przywitanie. Zauważył,że ubrała się za lekko i zaproponował gorącą herbatę. Zgodziła się, weszli do klatki,wjechali windą na 5 piętro. Czuła się wyjątkowo nieswojo przekraczając próg jego mieszkania,które przywołuje tyle cudownych wspomnień i tyle pikantnych chwil przeżytych razem. Był taki uśmiechnięty,wyluzowany,pytał o tyle szczegółów z jej życia, opowiadał także o swoim. W końcu przesiadł się z fotela naprzeciwko koło niej. Przybliżył usta do jej szyi. Poczuła jego przyspieszony oddech i bliskość,której tak bardzo brakowało jej każdego wieczoru. Zaczął rozpinać jej bluzkę ,całować jej spragnione usta i dotykać podatnego ciała. / poetkazprzypadku

Jestem tylko kobietą  w genach mam zapisaną wiarę w szczęśliwe zakończenia.

toolkaa dodano: 30 marca 2013

Jestem tylko kobietą, w genach mam zapisaną wiarę w szczęśliwe zakończenia.
Autor cytatu: enndorfine

Nawzajem:  teksty toolkaa dodał komentarz: Nawzajem:) do wpisu 30 marca 2013
Zaśnij już Mała. Jutro też jest dzień. Może Ci się wydawać  że już lepiej nie będzie  ale pomyśl  jutro można budować wszystko od nowa. Nowy dzień   nowe życie. Zamknij już oczy  wytrzyj łzy i myśl pozytywnie. Kiedy się obudzisz  będziesz inną osobą. Pełną optymizmu i chęci do życia. Chodź  wtul się w moje ramiona. Poczuj się bezpiecznie. Wiesz  że zrobię dla Ciebie wszystko  więc uśmiechnij się  przestań płakać. Napij się mleka  to podobno dobrze robi na sen. Okryj się porządnie  ta noc jest chłodna  nie chcę żebyś się zmarzła. Będę obok cały czas. Możesz spać spokojnie  nic złego Cię nie spotka  nie pozwolę na to. Wiem  że ciężko jest Ci wierzyć w to co mówię  ale zaufaj mi  ten ostatni raz mi zaufaj. Nie zawiodę Cię. Naprawdę. Jutro zaczniemy budować wszystko na nowo. Będzie dobrze. Obiecuję  a teraz śpij. mr.lonely

mr.lonely dodano: 30 marca 2013

Zaśnij już Mała. Jutro też jest dzień. Może Ci się wydawać, że już lepiej nie będzie, ale pomyśl, jutro można budować wszystko od nowa. Nowy dzień - nowe życie. Zamknij już oczy, wytrzyj łzy i myśl pozytywnie. Kiedy się obudzisz, będziesz inną osobą. Pełną optymizmu i chęci do życia. Chodź, wtul się w moje ramiona. Poczuj się bezpiecznie. Wiesz, że zrobię dla Ciebie wszystko, więc uśmiechnij się, przestań płakać. Napij się mleka, to podobno dobrze robi na sen. Okryj się porządnie, ta noc jest chłodna, nie chcę żebyś się zmarzła. Będę obok cały czas. Możesz spać spokojnie, nic złego Cię nie spotka, nie pozwolę na to. Wiem, że ciężko jest Ci wierzyć w to co mówię, ale zaufaj mi, ten ostatni raz mi zaufaj. Nie zawiodę Cię. Naprawdę. Jutro zaczniemy budować wszystko na nowo. Będzie dobrze. Obiecuję, a teraz śpij./mr.lonely

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć