 |
|
chciałabym mieć te marne sześć lat. chciałabym szaleć za Brathankami, nocować znów u babci, budzić się rano pod Jej pierzyną, która przez noc omal mnie nie udusiła, piec z Nią ciasta. chciałabym, żeby moje prace domowe ograniczały się do kilku kolorowanek, i żebym z zaciekawieniem rozkminiała o miłości. cholernie bym chciała, żeby moje serce było teraz w całości, bez żadnych pęknięć i bólu kumulującego się gdzieś w jego środku, żeby tuż po pojawieniu się gwiazd, z pierwszym nocnym łykiem herbaty, wybuchnąć.
|
|
 |
|
Tyle razy próbowałam popełnić samobójstwo , zawsze ktoś mnie powstrzymuje. / phi
|
|
 |
|
Przyjaciel .. Czy kiedykolwiek posieszył mnie tylko dlatego, że było mu mnie szkoda? Czy tylko dlatego, że widział w tym jakieś zyski? Czy był przy mnie bez względu na date i godzine pottrzymując mnie na duchu? Czy udało mu się kiedyś czytać mi w myślach? Ile razy próbował coś naprawić ? martwił się ? Płakał razem ze mną ? Nie ma prawdziwej przyjazni. Bo ludzie nie lubią Cie za to kim jesteś lecz za to co posiadasz. Niestety.. / ukradnijmnie
|
|
 |
|
Niektórzy widzą mnie jako wredną suke. Kim naprawde jestem? Nie potrafie sobie poradzić zarówno z drobnostkami jak i dużymi problemami. Mam marzenia które się już nie spełnią i takie których nie spełnie z braku sił. Popełniłam wiele blędów lecz tylko niektóre dały mi do myślenia. Chcę się zmienić.. Na gorszą. Śmierć? Próbowałam już. Pytasz czy sobie poradze ? Tak qrwa jak zwykle../ ukradnijmnie
|
|
 |
|
Chciała płakać. Bardzo chciała. Ale zacisneła zęby, bo wiedziała, że to nie ma sensu. / ukradnijmnie
|
|
 |
|
chcieć zapomnieć to tak jakby przygotowywać się na śmierć. /esperer
|
|
 |
|
Halo, halo? Jest tam kto? Nie pozwalajcie mi umierać, wyciągam do Was ręce, złapcie mnie. Halo, halo? Czemu patrzycie jak odchodzę? Nie słyszycie mojego płaczu, spazmatycznego krzyku? Nie słyszę żadnego dźwięku, czemu wszyscy zapomnieli. Chcę tutaj być, nie śledźcie mojej obumarłej duszy,uratujcie mnie. Halo, halo? Czy ktoś mnie widzi? Stoję tutaj sama pośrodku wszystkiego i wołam o pomoc. Błagam, zaopiekujcie się mną, moim sercem, duszą. Myślałam,że już mnie nie ma, ale okazałam się zbyt silna na odejście. Boję się, tutaj jest przeraźliwie zimno, wilgotno, ciemno. Halo? Czemu nikt nie reaguję? Krzyczę głośno Wasze imiona. Czemu pozwalacie mi cierpieć? Halo? Będę tutaj na Was czekać, zawsze. /esperer
|
|
 |
|
pozdrawiam cię czułym 'spierdalaj'. /esperer
|
|
 |
|
Nigdy nie mów złamanemu sercu, że wiesz co czuję, bo to największe kłamstwo powtarzane jest bardzo często. Nie możesz go rozumieć, nie możesz czuć tego co ono, bo każde ranione jest na inny sposób./esperer
|
|
 |
|
nie dziw się, że po słowie 'spierdalaj' nie słyszałam cichego 'przepraszam'. /esperer
|
|
 |
|
-Zostałam zesłana na ziemię żeby cię wkurwiać. -Ja żeby Cię zranić. I kto tu jest górą? /esperer
|
|
 |
|
tak boję się, że to był ostatni raz i ten lęk nie zniknie. Wiecie się czego boję? Każdej nocy mam świadomość, że istnieję możliwość, że ten dotyk się nie powtórzy, że nie będę mogła czuć jego dłoni na mojej talii, brzuchu, gdy przyciągał mnie do siebie stanowczo,aczkolwiek delikatnie. Tego się boję. Ja tylko pokochałam zapach nikotyny, bo on tak dużo pali. Ja tylko nadal mam przed oczami moment,w którym mruży powieki i się zaciąga. Ja tylko nadal jestem beznadziejnie zakochaną idiotką bez perspektyw na przyszłość, bez planów na jutro.Jestem nie przygotowana na kolejny oddech bez niego./esperer
|
|
|
|