 |
|
jesteś moim pragnieniem, szkoda
tylko że pragnienie nie ma szans.
|
|
 |
|
stoisz i się gapisz, lepiej byś zrobił, gdybyś podszedł
i mnie przytulił
|
|
 |
|
ciągnie swój do swego - trafiała
na skończonych idiotów
|
|
 |
|
bo wszystko zaczyna się od marzeń
|
|
 |
|
chodź, wysmarujemy się dżemorem
|
|
 |
|
Przychodzi dzień, kiedy budzisz się rano i wiesz że on już nie czeka.
|
|
 |
|
Któregoś dnia przyjdziesz i powiesz, że się zmieniłam. Ja tylko wybuchnę śmiechem i odpowiem, że po prostu nie jestem już Twoja.
|
|
 |
|
Nieodwzajemniona miłość po prostu ją niszczyła, odbierała szansę na normalne ułożenie sobie życia. A zarazem gdzieś w głębi duszy wciąż tliła się głupia nadzieja.
|
|
 |
|
pytasz co robię? piję herbatę, piszę na gadu z kolegą i słucham słonia. nie ma w tym wszystkim ciebie. już nie potrafię.
|
|
 |
|
Gdybym była facetem, pewnie rzuciłabym się na siebie.
|
|
 |
|
Ja się pytam, gdzie jest ten dzień pomiędzy sobotą, a niedzielą?
|
|
|
|