 |
|
może nie zasługuję na to by mnie kochać, bo cały czas widzisz skurwysyństwo w moich oczach .
|
|
 |
|
Żyjesz. Cierpisz. Starasz się otrząsnąć z zadanych boleści. Żaden sposób nie pomaga. Czas upływa. Nie poznajesz prawdziwej siebie. Kochając Go niegdyś, tak mocno, teraz za wszelką cenę pragniesz najsłodszej zemsty. To pierwsza oznaka Twojej zmiany. To przez Niego. Ale jesteś zbyt zaślepiona by to dostrzec. Po kilku nieudanych próbach zamieniasz się jakby w preferowany przez Niego ideał. Miła na zewnątrz, do głębi raniąca przy bliższym poznaniu. Chciałaś dobrze, w ostateczności skończyłaś tak, jak osoba, której zachowaniem gardziłaś. Stałaś się jak On. A co najgorsze jest to dla Ciebie teraz normalne i wcale tego nie zauważasz.
|
|
 |
|
przez Ciebie stałam się suką - zimną, bezuczuciową suką. ranię innych, bardzo mocno - szczególnie facetów. bawię się ich uczuciami, niszczę ich. nie zwracam uwagi na uczucia jakimi Oni mnie darzą - bo żaden z nich nie jest Tobą, więc żaden mnie nie interesuje. odchodzę od Nich, zostawiam ich po prostu urywajac kontakt. tak , odchodzenie - Ty mnie tego nauczyłeś. / veriolla
|
|
 |
|
nie oczekuj ode mnie zbyt wiele. nie licz na to, że kiedykolwiek powiem Ci 'kocham' z takim samym przekonaniem jak mówiłam to do Niego. nawet nie marz o tym, że się zaangażuję - zrobiłam to tylko raz w życiu, i nie wyszło mi to na dobre. nie próbuj mnie ograniczać - tylko On miał prawo pytać gdzie jestem , z kim i co robię, a także zabraniać mi czegokolwiek, choć też z umiarem. nie licz na to, że pójdę z Tobą na romantyczną kolację - nie kręcą mnie takie akcje, i byłabym gotowa poświęcić się tak tylko dla Niego. nie próbuj mnie zrozumieć - tylko On to potrafił. z resztą najlepiej nie próbuj niczego, na nic nie licz - tak będzie mi łatwiej. / veriolla
|
|
 |
|
codziennie rano budzi mnie myśl , że On mnie nie kocha. otwieram oczy i zamiast promieni słonecznych witam się z ciemnością w pokoju i garścią tabletek, których połykanie umożliwia mi w miarę normalne funkcjonowanie. do trzęsących się rąk biorę telefon, by sprawdzić czy może nie przypomniał sobie o tym, że istnieję. wtedy też - mimo, że doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że mnie już nie pamięta - zawodzę się. zaczynam czuć zimno - odczuwam je zarówno psychicznie jak i fizycznie. otulam się kocem, którego zapach drażni mnie. drażni, bo nie pachnie tak jak Jego bluza. schodzę do kuchni, parzę kawe i siadając przy oknie tępo wpatruję się w krajobraz, który mimo słonecznego dnia - dla mnie jest już pozbawiony kolorów. / veriolla
|
|
 |
|
odejście ode mnie planowałeś już na samym wejściu . / bez_schizy ♥
|
|
 |
|
jak jeszcze raz ktoś będzie mi życzył dużo miłości w nowym roku zabiję.
|
|
 |
|
sylwester to najlepszy dzień jaki możesz wybrać na wyznanie miłości. to będzie najlepsze zakończenie tego roku i rozpoczęcie kolejnego.
|
|
 |
|
dokąd tak biegniesz, przecież wiesz że przed sobą nie uciekniesz. / East west rockers ♥
|
|
 |
|
A dziś, gdy zegar wybiję północ, gdy za oknem będą strzelały sztuczne ognie i gdy szampan będzie syczał w kieliszkach.. ja przywitam Nowy Rok z poczuciem bezsensu i pustki. Ze świadomością, że przez te 12 minionych miesięcy nie zrobiłam nic, żeby o Nim zapomnieć. Wręcz przeciwnie. Podsycałam tęsknotę za każdym razem, gdy ona zdawała się cichnąć. Mimo, że dobrze pamiętałam jak przed odejściem powiedział, bym wyparła się wszystkich uczuć. Mimo, że tyle razy powtarzał: 'zabij niepożądaną miłość, nim ona zabije Ciebie'.
|
|
|
|