 |
|
''To boli, kiedyś blisko, teraz sobie obcy ludzie.''
|
|
 |
|
Budzą zaufanie mówiąc fałszywe rzeczy, prawda jest taka, że najchętniej wbiliby nóż w plecy.
|
|
 |
|
Czas minął, a wykrzykniętych słów nie cofniesz, one są jak rysa na szkle, kiedy to pojmiesz? Więc zastanów się może, zanim coś pierdolniesz.
|
|
 |
|
"Nigdy nie żyłem zdrowo, zabiłem dawno normalność,
Nie kocham świata w którym żyję, bo ten świat kocha kłamstwo,
Niosę Wam, ból i szczęście na dłoniach,
Chciałbym zmienić wiele spraw, gdybym tylko zdołał,
Nigdy nie żyłem zdrowo, zawsze na przekór losowi,
Jednak nie było dnia, bym nie zbudził się sobą."
|
|
 |
|
pamiętam tamto zimowe popołudnie, kiedy podając mu dłoń przedstawiłam się i z uśmiechem na twarzy odeszłam na bok, widziałam kątem oka jak patrzy, jak swoim spojrzeniem próbuje jakby przywołać do siebie. po chwili z papierosem w ręku stał już obok, odważając się złamać barierę nieznania się każdym swoim słowem powodował uśmiech, chociaż przecież tak naprawdę znaliśmy się parę godzin, czułam, że jest coś, tak wspólnego, co łączy każdą z dusz. kilka miesięcy później, to z jego uśmiechem przy swoich ustach budziłam się każdego dnia, z jego cichym szeptem w głośnikach telefonu zasypiałam. to właśnie On, nawet ten minimalny ból usiłował dzielić na pół, przy okazji biorąc w ręce odpowiedzialność za moje życie, nigdy nie pocieszał słowami, zawsze doskonale wiedział, że są nieistotne, tutaj wręcz nieważne, wystarczał jeden ruch. przyciągał do siebie i przytulając, likwidował strach przeszywający źrenice, momentami czując jego bicie serca przy swoim, ożywiał wszystko od wewnątrz. / endoftime
|
|
 |
|
Na złość całemu światu wybieram ten kurewsko czerwony lakier. Tak, lubię słuchać komentarzy starej babci która napierdoliła sobie dziesięcioro dzieci, a mi śmie powiedzieć, że jestem wyuzdana ze względu na kolor paznokci.
|
|
 |
|
''Wielu niepewnie dziś spogląda w lustra. Mówi sobie 'trzymam się' ja mówię 'się nie puszczaj'.''
|
|
 |
|
Może jutro zniknę, lecz w tej sekundzie oddycham. O jutrze nie myślę, bo jeszcze przede mną dzisiaj.
|
|
 |
|
Wiesz co? Chuj w to. Chwile trwają krótko. Ludzie trwają krótko - smutki płyną z wódką.
|
|
 |
|
Owiani iluzjami, omotani tą paniką. Krzyczą idąc do nikąd, błagają o litość.
|
|
 |
|
Nie spytam Cię kim jesteś. Przecież się znamy. Już wcześniej zaglądałam w Twoje oczy. Oboje to pamiętamy. Te paranoje za tymi drzwiami.
|
|
 |
|
Oddech ma nieświeży, ponieważ z ust ulatnia się zapach kłamstwa. Z oczu bije koncentrat chamstwa.
|
|
|
|