 |
|
Wszystko czego chcę, to być Twoją codziennością.
|
|
 |
|
Myliłam się. Myślałam, że zdołam się uśmiechać i potakiwać. Chciałam stworzyć nowego człowieka bez przeszłości. Bez bólu, kogoś żywego. Ale to nie łatwe. Złe rzeczy się za nami ciągną, osaczają. Mogę jedynie przygotować się na dobro i zaprosić je do środka kiedy przyjdzie, bo jest mi potrzebne.
|
|
 |
|
When people see good they expect good, and I don't want to have to live up to anyone's expectations.
|
|
 |
|
Nie mów mi, że lepiej byłoby, gdybym umarł, bo niebo jest przepełnione, a piekło nie chce mnie przyjąć. Nie możesz zrobić trochę miejsca w swoim łóżku? Cóż, mogłabyś mnie zamknąć w swoim sercu i pozbyć się klucza.
|
|
 |
|
Mam mnóstwo wątpliwości i brakuje mi pewności siebie. Lecz gdy widzę jego twarz, kiedy wyciąga ku mnie ręce, lekko podnosi kąciki ust, aż wreszcie mnie całuje, niczego się już nie obawiam. Wszystko jest dobrze.
|
|
 |
|
Może to nie do końca jest tak, że się poddałam. Ja tego nie zrobiłam, nie byłabym wstanie. Upadam i potykam się na prostej drodze, ale wychodzę z tego cało przecież zdarzają się błędy. Bywają chwile że tracę świadomość, że się odcinam, że chce zaprzestać walki i odpuścić wszystko i zarazem wszystkich. Cholera. Przecież nie może być ze mną aż tak źle. Czy jest? Przecież chodzę, patrze, oddycham, żyje. Bo żyje prawda? Może nie pełnią życia, bo już nie potrafię. Bez niego nie. Ale jestem tutaj, wśród ludzi. Nie taka jak wcześniej. Mniej naiwna, mądrzejsza, silniejsza, odporniejsza, bardziej zamknięta w sobie, lecz sam fakt, że jestem powinien uszczęśliwiać bliskich. Sama dla siebie jestem martwa, bo on stał się martwy.
|
|
 |
|
Potrafisz oddychać, ale nie potrafisz żyć.
|
|
 |
|
Weź wróć, bo już sobie kurwa nie radzę.
|
|
 |
|
miłości nie ma dziś | OSTR
|
|
 |
|
Staję na palcach próbując dłonią dotknąć nieba.
|
|
 |
|
A między nami, jakby ktoś trzymał klawisz spacji.
|
|
 |
|
najgorzej kiedy sama nie wiesz co czujesz.
|
|
|
|