 |
|
uderzył ją - pierwszy, drugi i dziesiąty raz. mimo to trwała przy Nim - znosiła każdy ból, każdy krzyk, każde wyzwiska. mocno wierzyła w to , że jednak miłość wygra i wszystko ułoży się tak jak powinno. wierzyła, do pewnego czasu - gdy uderzenia stały się tak mocne , że wychodziła z obitymi żebrami i ranami na całym ciele. chciała to ukrócić, zaprzestać temu - ale nie potrafiła. to pierdolone serce czuło za mocno - za bardzo kochało.
|
|
 |
|
wystarczy kawałek czekolady, a znów jestem sobą. jestem optymistko-realistko-pesymistką. jak każdy człowiek mam gorsze i lepsze dni. generalnie będąc 'sobą' nie jestem człowiekiem normalnym. gadam byle co i robię byle co, ale na szczęście inni potrafią to zaakceptować.
|
|
 |
|
jeśli zobaczysz mnie w wyciągniętym dresie, niewyprostowanych włosach, z wypłakanymi oczami i rozmazanym makijażem i nadal będziesz utrzymywać, że mnie kochasz to będzie prawdziwa miłość.
|
|
 |
|
ludzie są dziwni. powiecie im, że istnieje 934 527 841 765 gwiazd we wszechświecie - uwierzą wam na słowo. Gdy natomiast ustawicie na ławce w parku tabliczkę "świeżo malowane" wówczas każdy przechodzeń sprawdzi to własnym palcem.
|
|
 |
|
Faceci to po prostu idioci. kiedy ich nie chcemy latają za nami, kupują kwiaty wydają miliony na sms'y. Potem szaleją z radości, że nas zdobyli i na końcu kiedy zależy nam na nich najbardziej na świecie zostawiają i cieszą się z naszego cierpienia. A kiedy na nowo jesteśmy szczęśliwe, zapomniałyśmy oni znowu się pojawiają ze łzami w oczach i wymówkami typu; zrozumiałem co straciłem. I weź ich tu traktuj poważnie.
|
|
 |
|
Dziś nie odbieram telefonów, przetańczę całą noc, upiję się do nieprzytomności, zagadam z byle kim.. choć na chwilę chce zapomnieć o tobie .
|
|
 |
|
I przychodzą takie dni jak ten. Kiedy natłok myśli nawiedza moją głowę .. Miliony myśli biją się ze sobą. I wtedy jest ta cholerna bezradność kiedy musisz wybrać między złym a dobrym. Czemu, czemu do cholery nie mogę wymazać z pamięci tych wspomnień tych cholernych uciążliwych wspomnień. I powtarzam ogarnij się to już było nie wróci.!
|
|
 |
|
17 lat - piękny wiek. Młody wiek. A ja czuje się już zmęczona. Zmęczona życiem. Inni powiedzą co Ty gadasz, życie Ci się zaczęło.. Melanże , 18 na którą tak wszyscy czekają. Cóż za ironia losuu, tak mi to życie skopało dupę że już na nic nie czekam. Zwykła monotonnia.. zwykła codzienność. A to wszystko przez to że straciłam zaufanie , zaufanie do najważniejszej osoby w moim życiu. Która pokazała mi jak to jest ''kochać'' tak prawdziwie kogoś kochać. Dziękuję. Tylko szkoda że Ty potraktowałeś mnie ''jak nie ta to inna''
|
|
 |
|
To się tak trochę nagadałam, mała poprawka NAPISAŁAM. Idę. Rozmyślać , analizować, wkurwiać, płakać i w końcu zasnąć. Dobranoc.
|
|
 |
|
Kolejny dzień, kolejna nudna niedziela. ; o.
|
|
 |
|
Myslisz,że jak napiszesz mi głupie "masz ochote spotkac się jutro?" to mi sece zacznie walic jak oszalałe, ręce zaczną drżeć i oddech bedzie przyspieszony?? Tak! Właśnie tak bedzie!
|
|
 |
|
Nienawidzę gdy spotykamy się a potem kilka godzin później nie piszesz do mnie ani słowa, nie odzywasz się. A jeśli już na wszystko co pisze odpowiadasz " ' nom', 'mhm' "! Typowy cwaniak!
|
|
|
|