 |
|
uczę się jak opanować emocje, nie idzie mi najlepiej, te nasze sprzeczki, kłótnie, odmienne zdania zabierają mi nadzieje na lepsze jutro, nie radzę sobie z tym że jesteśmy tak różni a tak od siebie zależni.
|
|
 |
|
zaprowadzę Cię gdzie wzrok nie sięga, pokaże świat - to będzie nasza chwila, fakt jesteś dla mnie jak kokaina.
|
|
 |
|
widzę w tym sens, choć dla innych bez sensu, czytam w myślach, znam mowę twoich gestów.
|
|
 |
|
każda chwila tak wyjątkowa, jedyna w swoim rodzaju, każda godna zapamiętania. i co teraz ? gdy zostały nam tylko te ulotne wspomnienia, gdy już nie usłyszymy od siebie słów kocham, tęsknie i pragnę. czyżby to wszystko wygasło ? ależ nie, nasza duma i sile charaktery są nieugięte, z czasem zaczniemy żałować.
|
|
 |
|
Z chłopakiem jest jak z rzęsą. Wpada w oko nie wiadomo kiedy. Szybko sprawia Ci ból, a gdy próbujesz się jej pozbyć, toniesz w morzu łez. / naivelove
|
|
 |
|
-co się stało, że napisałeś?
- przypomniałem sobie, że Cię kocham.
|
|
 |
|
Chyba powinnam sobie przypiąć na sercu taką tabliczkę z napisem: "Przepraszam, teren zamknięty".
|
|
 |
|
Ja nie kłamię. ja po prostu mam większe niż inni skłonności do konfabulacji .
|
|
 |
|
- Spróbuj szczęścia.
- Mam Cię ugryźć?
|
|
 |
|
Przez niego zaczęłam odbierać wszystkie telefony, nawet, gdy dzwonił zastrzeżony. otwierałam drzwi bez pytania 'kto tam', abym mogła być zaskoczona, kiedy go zobaczę. Jak tylko usłyszałam dźwięk sms'a biegłam do telefonu choćby się paliło, z nadzieją, że on napisał. Patrzyłam w twarz wszystkim przechodniom i widziałam w nich tylko jego. To była jedna wielka paranoja
|
|
 |
|
.miała rozmazany tusz, czerwone usta, rozszerzone źrenice, a jej ręce drżały jak nigdy dotąd, stanęła w deszczu na środku ulicy i zaczęła krzyczeć, jak bardzo nienawidzi tego świata.
|
|
 |
|
A ona znów udawała, że ma go głęboko w dupie. Jak najdalej odsuwała od siebie myśl, że tak bardzo pragnęła z nim być. Nigdy nie potrafiła przyznać się do błędu. Do tego, że taki drań mógł zawładnąć całym jej światem.
|
|
|
|