 |
|
Umrę kiedyś przez Ciebie, z szaleństwa za Tobą, przez samotność obłąkanych zmysłów, ponieważ zaczynam tęsknić nawet przez ubranie i skórę. Łaknę Cię, chcę Cię, potrzebuje Cię, jakbyś był jedynym ratunkiem przed bezmyślnym, okrutnym światem i przed złem najgorszym, mną samą. Pożądam Twojej duszy, serca, każdej myśli, szeptu, słowa, oczu, ust i ciała, nikogo jak Ciebie i tylko Ciebie. Pozwól mi się Tobą zaciągnąć, w jakąś noc ciemną grzeszyć z Tobą, a najlepiej bądź jak długo będziesz mógł, chciał i umiał zrozumieć.
|
|
 |
|
Tej nocy prawie byłam martwa, a Ty zapytałeś mnie, czy chce Ci coś powiedzieć. I wierz mi, ze chciałam. Chciałam Ci powiedzieć całą prawdę. Że umieram bez Ciebie, czuję, że odkąd Cię poznałam, nie myślałam jeszcze o niczym innym niż o Tobie.
|
|
 |
|
Niektórzy ludzie sprawiają, że chce się być kimś lepszym, niż się jest. Dzięki nim odkrywamy swoje prawdziwe znaczenie, prawdziwą tożsamość. Przy nich umiemy latać, przy innych nie da się nawet biec, można tylko stać w miejscu albo z trudem powłóczyć nogami.
|
|
 |
|
Być człowiekiem, to znaczy być pięknie niedoskonałym
|
|
 |
|
Z zakazanych miłości nie spowiada się byle komu.
|
|
 |
|
To co stare zawsze może się odrodzić.
|
|
 |
|
Odezwij się jak już będę ważniejsza od całej reszty.
|
|
 |
|
Najgorzej płacze się, gdy nie wie się dlaczego.
Wtedy nie można przestać.
|
|
 |
|
Najgorzej płacze się, gdy nie wie się dlaczego.
Wtedy nie można przestać.
|
|
 |
|
Boli mnie wszystko. Każda poszczególna komórka mojego ciała. Boli mnie jak gryzę, jak oddycham, jak mrugam. Boleśnie ciążą mi włosy i paznokcie, a skóra zdaje się odpadać płatami. Jestem jak papierowa, dwuwymiarowa postać na deszczu. Pogarszam swój stan, wmawiając wszystkim wkoło z szerokim uśmiechem na ustach, że jestem człowiekiem ze stali. Że nic mi nie jest i nie dzieje się nic. Podczas gdy jest mi wszystko i dzieje się wszystko.
|
|
 |
|
Jeśli kogoś kochamy, to dosyć trudno jest nam wybić go sobie z głowy, kiedy nas porzuca.
|
|
 |
|
Chciałam mu udowodnić, że potrafię sobie dać radę bez niego, a wtedy on postanowił mi pokazać, że jest mu całkiem dobrze beze mnie. I tak się nawzajem zabijaliśmy tym naszym pozornym szczęściem.
|
|
|
|