 |
|
Zaufałam Ci całą sobą, pamiętam jakby to było przed chwilą. Jakbym siedziała znów w tym samym miejscu i robiła te same błędy. Uwierz, że chciałabym Cię teraz zobaczyć, przytulić posiedzieć w milczeniu- chociaż przez chwilę dać ci oparcie, dać Ci chwilę które zostaną w Tobie na zawsze. Mogłabym uśmiechać się do Ciebie cały dzień, opowiadać ci jak w życiu jest mi ciężko. Jaka pustkę pozostawiłeś w moim sercu, chciałabym opowiedzieć Ci o czymś jeszcze, o chorobie która kiedyś mnie zabije. Mogłabym pozostawić ci tak wiele szczęśliwych chwil, tak wiele wspomnień- a potem bez słowa odejść i nie wytłumaczyć się, zostawić Cię na kilkanaście nocy byś bił się z poczuciem bezsilności, byś czuł się tak bardzo fatalnie że każdy oddech bolał by cię przy każdym wdechu, byś czuł się tak źle że śmierć byłaby dla Ciebie najlepsza. Zrobiła bym to tylko dlatego byś choć raz mógł poczuć się tak jak ja każdej nocy bez Ciebie.
|
|
 |
|
Kiedyś obiecałeś mi kakao, obecność i że nigdy nie odejdziesz. Obiecałeś że to jest trwałe, że będziemy starać się by to wszystko się ułożyło.Tak wiele razy opowiadałeś mi jak w życiu u Ciebie się wali, Ja słuchałam i nic nie mówiłam- słuchałam i chciałam Ci pomóc. Obiecałam Ci że zawsze tu będę czekać, że zawsze będę do twojej dyspozycji. Wiesz co? Ja nigdy nie kłamałam, nigdy nie rzucałam słów na wiatr, bo wiem jak boli bezsilność, jak boli tęsknota za drugi człowiekiem Dzisiaj gdy czekam dalej na wiadomość od Ciebie, mam ochotę zamknąć się w pokoju pełnym mroku i już stamtąd nie wychodzić. Zapytasz się czemu tak bardzo się zmieniłam? Nie wiem czy będę potrafiła Ci odpowiedzieć, czy będę chciała popatrzeć w twoje oczy i wybełkotać cokolwiek. Nie wiem czy chcę żyć, chyba jestem zmęczona czekaniem. Sama nie wiem czy chcę jeszcze starać się o twoje serce, może to koniec. Może przestaliśmy dla siebie istnieć, lecz powiedz mi po co były te wszystkie obietnice, po co kłamałeś mnie? po co.
|
|
 |
|
Muszę wszystko pozmieniać, tak jak czas wszystko zmienia.
|
|
 |
|
Czy jak wracasz do domu, to wracasz do piekła?
|
|
 |
|
♥: Jeśli raz doświadczyłeś cierpienia, ono już wie, jak do Ciebie trafić. Przychodzi dręczyć Cię w środku nocy, wślizguje się w najmniej oczekiwanej chwili i nokautuje, nim masz szansę odeprzeć atak.
|
|
 |
|
: Kocham Cię, lecz czasem siebie oszukuję,Kiedy to sobie uświadomie moja psychika się rujnuje...Ty nie rozumiesz, że wokół Ciebie kręci się mój świat,wolałabym nie żyć, chociaż mam tak mało lat...Gdy Cie przy mnie nie ma, przestaje widziec sens istnienia,Zostaje wtedy ze swym bólem, w środku są moje cierpienia...A Ty sobie żyjesz- stoisz gdzieś z boku,Masz tysiące innych dziewczyn na oku...Teraz to dla mnie trudne i niedozniesienia,Kiedyś jednak to będa tylko zwykłe wspomnienia...
|
|
 |
|
Cisza, która czasem tylko chciałaby pokrzyczeć..
|
|
 |
|
Mam jakiś wstręt do ludzi. Czy to ja jestem aspołeczna, czy ludzie denerwujący?
Z dnia na dzień coraz więcej ludzi przestaje się dla mnie liczyć, ogółem nic się dla mnie nie liczy.
rozpierdol emocjonalny
|
|
 |
|
,: "Słyszę jak szepczesz mi do ucha
Wszystkich słów ciągle słucham
O tym jak bardzo zawsze chcesz być
Tutaj - obok mnie
Otrzeć moje dawne łzy"
|
|
 |
|
A kiedy gdzieś zobaczysz moje oczy, nie uciekaj wzrokiem. Spójrz głęboko w nie, zajrzyj w moje tęczówki i sprawdź ile zostało w nich z tej dawnej mnie, którą tak dawno temu poznałeś.
|
|
 |
|
†: Nadal , mijając Cię na chodniku ,
widzę , jak spoglądasz na mnie bezsilnie ,
widzę Twe oczy przepełnine tęsknotą ...
A co jest najgorsze ?
Wiem , że patrze na Ciebie tak samo .
|
|
|
|