 |
|
wkurwiam się. notorycznie chodzę wkurwiona, i pozdrawiam każdego kolesia środkowym palcem. nie zmuszam się do uśmiechu i nie maluję warg krwisto czerwoną szminką byleby tylko jakiś przydupas zwrócił na mnie uwagę. jestem zła na cały świat. najbardziej na pewnego mężczyznę, który ... Wspominałam już, że jestem wkurwiona?
|
|
 |
|
"aha" to takie chamskie bezuczuciowe słowo - wkurwia w chuj.
|
|
 |
|
szczęście zamyka się na bardzo mały kluczyk, który łatwo zgubić
|
|
 |
|
a jeśli pójdzie coś nie tak i siebie znać nie będziemy już? nie powiem, jak mi Ciebie brak, bo nie ma takich słów.
|
|
 |
|
Chciałam przesłać Ci coś seksownego na urodziny, ale listonosz kazałmi przestać się wygłupiać i wyjść ze skrzynki na listy.
|
|
 |
|
Masz prawo do płaczu. A potem wstań i walcz o następny dzień.
|
|
 |
|
Czasami brakuję mi sił na udawanie, że wszystko jest w porządku i tak po prostu muszę się rozpłakać
|
|
 |
|
Uśmiechnij się i powiedz że wszystko jest okej. Widząc go odwróć się i wytrzyj łzę która właśnie spływa Ci po policzku.
|
|
 |
|
żeby w życiu dostrzec piękne momenty, trzeba uodpornić się na wszelką krytykę i obojętność drugiego człowieka.
|
|
 |
|
przez łzy patrzyłam na telefon i przychodzące połączenie od Niego. zaciągnęłam się papierosem, i popijając dym drinkiem - wcisnęłam czerwoną słuchawkę. to był koniec, definitywny - wtedy tak na prawdę się skończyliśmy. dokładnie wtedy, gdy pierwszy raz byłam w stanie powiedzieć Ci 'nie'.
|
|
 |
|
słońce zachodzi gdzieś za horyzont, kolejny wieczór, zerkam w niebo i nie widzę nic, nie ma tam Nas. gwiazdy nie kreślą już Twojego uśmiechu, nie układają się w schemat uczuć, wciąż na niebie ryjąc ślad naszych inicjałów, przeszłością idealnie połączonych w całość. to ono dla Nas staje się jakby obce, a wraz z nim zanika wszystko inne, zerowy przekaz, streszczenie istnień, Nas już nie ma.
|
|
 |
|
Brakuje mi tych wieczorów, tych rozmów do drugiej, tego jak płakałam ze śmiechu, potrzebuję Twojego głosu, żeby nie było już tej ciszy. Ciebie mi brakuje.
|
|
|
|