 |
|
siedzimy w jakiejś Trattorii, ty kawę przez zęby sączysz i zdaję sobie sprawę, że już od bardzo dawna nic nas nie łączy
|
|
 |
|
moje imię na jej ustach, szepczesz czy krzyczysz, kolejka dla wszystkich, wódka, czy whisky, dzisiaj używki, jutro odwyki
|
|
 |
|
to śmieszne, że jak myślisz, ze tracisz coś bezpowrotnie, a potem to wraca... to wcale nie chcesz tego od razu, najpierw musisz obwąchać, czy to jest to samo co straciłeś. I wiesz... to nigdy nie jest to samo. Ja i moi rodzice zmieniliśmy się, każdy kto przejdzie przez coś takiego się zmienia. Ślub bez rodziców i z drugiej strony nie być na ślubie córki. Mój pierwszy wykład, nagroda od Nowickiego, obrona, nowe mieszkanie - oni do wczoraj nie znali mojego adresu. I milion takich rzeczy, które przeżyliśmy osobno to naprawdę zmienia.
|
|
 |
|
Dojść do momentu: "Cieszę się życiem. Akceptuję fakt, że ono nie ma znaczenia."
|
|
 |
|
Nie zawsze ten, kto przeprasza jest winny. To najczęściej ten, któremu bardziej zależy.
|
|
 |
|
wolałam jak ich nie było. Bo naprawdę były tygodnie, że nie bolało. A teraz są ledwie od kilku tygodni i to już kolejny rollercoaster.
|
|
 |
|
Pozbieraj się, przecież trzeba walczyć.
|
|
 |
|
Zamknijcie mnie w strefie wolnej od skurwysynów. Byłaby to taka miła odmiana.
|
|
 |
|
Z każdą sekundą upewniam się w tym, że podjęłam słuszną decyzję.
|
|
 |
|
W miarę upływających lat coraz gorzej znoszę udawanie, fałsz, pozory, pretensjonalność, nadawanie znaczeń zdarzeniom, które na to nie zasługują.
|
|
 |
|
- A jak nie wyjdzie?- To przecież nie koniec świata. Nie grasz w kasynie. Zawsze masz drugą szansę. Trzeba dać sobie prawo do bycia nieidealnym – wtedy o wiele łatwiej podejmować wyzwania.
|
|
 |
|
Mam w dupie tych, którzy mnie nie lubią. Większość z nich nie lubi nawet siebie.
|
|
|
|