 |
|
a od dzisiaj nie wezmę do ust niczego, co kiedykolwiek z tobą jadlam - sposób na wspomnienia i boczki.
|
|
 |
|
Twoim celem nie jest sprawienie bym cierpiała tudzież Cie znienawidzila. Twoim celem jest sprawić mnie niezdolna do uczuć do tego stopnia, żebym juz do końca nie mogla pokochac nikogo. pokazujesz mi, ze nie warto i codziennie wypruwasz moje duchowe wnetrznosci, wypychajac mnie pustą nadzieja, jak sztucznego zwierzaka watą
|
|
 |
|
chciałabym, żebyś mógł mi napluc w serce. moze wtedy zrozumialoby wreszcie jak czuje sie za każdym razem, kiedy muszę wycierać twarz i byłoby ze mna solidarne.
|
|
 |
|
niedobrze mi. czuję się jakbym zmyła z siebie najgorszy brud tego świata. Twój brud. nie wiem kim Ty jesteś. nie wiem z kim spędziłam tyle swoich dni, i komu były poświęcone moje myśli przez ostatnie lata. pragnę powiedzieć Ci, że dla mnie jesteś nikim. nikim w polewie z chamstwa, kłamstwa, obłudy, a w dodatku jesteś chory na głowę. myślę jednak, że prędzej zarazisz się syfilisem, lub jakaś "Twoja panna" obleje Cię kwasem, niż zajmie się Tobą psychiatra. powodzenia chu.ju.
|
|
 |
|
bez problemu mogłabym cię
rozpoznać po woni oddechu
|
|
 |
|
"Za sobą samym nie przepadał, ale do innych żywił niechęć tak wielką, że siebie samego jakoś znosił."
|
|
 |
|
"Jak Cię prześladuje pech, to nawet kiedy wstajesz, żeby zatańczyć, orkiestra akurat idzie srać."
|
|
 |
|
"Chciałem zabrać ją w podróż na Księżyc, wszystko bym dla niej zrobił, a tak naprawdę powinienem był stanąć z nią mocno na Ziemi."
|
|
 |
|
Dokąd oddychasz musisz walczyć, "dum spiro spero"
|
|
 |
|
Tęsknię - to jedno słowo nie wyrazi tego, jak bardzo brakuje mi Twojego uśmiechu, komicznych rozmów, łaskotek, chwili powagi i nagłego wybuchu śmiechem.
|
|
 |
|
Jak na mój gust tych fałszywości juz starczyło za wszystkie czasy. ;-)
|
|
|
|