 |
|
Nie zawaham się użyć słów, które zabolą
Gorzkich przemyśleń, dosadnych jak nekrolog
|
|
 |
|
Zwariuję w tym mieście bez Ciebie.
Ostatecznie pogrzebałam trupy,
zmarłych mi już tak od niedawna uczuć.
Skłamałam, że mi nie brak.
Wstążką, co za dnia zerwana,
w nocy głaszczę nią policzki.
Dziś powietrze, mroźna zima.
W ciasnocie własnego ciała
rwę się, wiruję i wzruszam.
|
|
 |
|
Tak pośrodku między daj bucha, a żyj dla mnie
|
|
 |
|
Chce tak po prostu przytulić się do
ciebie i posłuchać jak oddychasz.
|
|
 |
|
Najpiękniejsze rzeczy przychodzą znienacka.
|
|
 |
|
nie wiem jak ty, ale czuję się przy tobie najszczęśliwsza na świecie.
|
|
 |
|
Dziękuje za to, że mogłam poczuć się właśnie tak, jak poczułam się dzisiaj.
|
|
 |
|
Opowiedz mi jeszcze raz jak wyobrażasz
sobie nasze wspólne jutro.
|
|
 |
|
bo jeśli ja chcę i Ty chcesz, to co nas obchodzi reszta?
|
|
 |
|
“Nie szukaj w człowieku wad, doceń w nim to czego nikt jeszcze nie odkrył.”
|
|
 |
|
“Wiem że trudno ze mną wytrzymać i właśnie to sprawia że dwa razy bardziej doceniam tych którzy zawsze są przy mnie.”
|
|
 |
|
Mała, Ty wstajesz każdego dnia rano. Ty się ubierasz, malujesz, zabierasz swoje rzeczy i wyruszasz do szkoły, na uczelnię, do pracy lub do znajomych. Ty się uśmiechasz. Ty jesteś niesamowitą gadułą. Ty świetnie się bawisz. Ty zgrywasz pozory. Wyjaśnij mi - po co? Przecież każdy widzi Twoje oczy. Wszyscy dostrzegają to jak zmęczona jesteś, jak opadasz z sił, jak katujesz się przeszłością. Ty, Mała, jesteś cholerną pozorantką. I nikt nie potrafi do Ciebie dotrzeć ani Ciebie zmienić.
|
|
|
|