 |
|
kochałam stan, kiedy stałeś w szkole z kumplami i bezwstydnie rzucałeś uroczy uśmiech w moją stronę, puszczając przy tym oczko.
|
|
 |
|
dobrze wiesz, że nie znajdziesz swojego nieba beze mnie.
|
|
 |
|
za mało czasu Nam tu zostało, by pozwolić na życie bez siebie.
|
|
 |
|
wśród tandety lśniąc jak diament, być zagadką, której nikt nie zdąży zgadnąć, nim minie czas.
|
|
 |
|
im więcej Ciebie, tym mniej. bardziej to czuję, niż wiem.
|
|
 |
|
Cieszmy się z małyCh rzeCzy, bo wzór na szCzęśCie w niCh zapisany jest.
|
|
 |
|
dziewczyno, pomyśl! to nie ma sensu. jest mnóstwo takich jak On - i nie mów mi , że nie - bo masz klapki na oczach. nie jeden koleś zrobiłby dla Ciebie tak wiele, a Ty jak głupia wpatrujesz się w postać tego sukinsyna, który ciągle Cię zawodzi. nie na Nim jednym kończy się świat - ogarnij to w końcu! / veriolla.
|
|
 |
|
a gdybym miała miliardową pewność, że tego pieprzonego jutra nie będzie - już byś wiedział, wszystko. / veriolla.
|
|
 |
|
nie wiesz jak to jest, kiedy stoisz dwa metry od Niego, a nie możesz go dotknąć. nie ogarniasz tej pierdolonej tęsknoty, która każdej nocy doprowadza mnie do łez. nie wierzysz w to, że na Jego widok moje serce bije z większą częstotliwością a dusza szaleje z rozpaczy za Nim. wątpisz w to, że można tak cholernie długo kochać bez wzajemności. spoko, myśl co chcesz, ale chociaż nie pierdol o tym, że znajdę lepszego, zapomnę i zakocham się równie mocno drugi raz.
|
|
|
|