 |
|
'pół litra bierzemy, ognisko knujemy. swoich zabieramy, wszystko w dupie mamy.' ; D
|
|
 |
|
'biegnie Hubert, biegnie, na drzewo wskakuje, jest naszym nałogiem, miechowickim Bogiem!' / głuuupkii^
|
|
 |
|
nie chciałam niczego więcej, niż miałam. przecież po prostu byłeś zawsze tuż obok mnie.
|
|
 |
|
a kiedy odejdziesz, kiedy umrzesz, gdy Ciebie nie będzie, utwierdzę się w przekonaniu, że naprawdę nie mogę Cię mieć.
|
|
 |
|
To nie ważne, kto właśnie popełnił dziś błąd. Ważne jest na pewno, że wybiegając stąd trzasnęły za Nią drzwi.
|
|
 |
|
nie wiem, może zrobiłeś to w przypływie emocji i podniecenia. może wcale tego nie chciałeś a teraz bardzo żałujesz. mimo wszystko jednak to pierdolę. takich czynów usprawiedliwić się niestety nie da. moje nadzieje i szanse na odbudowanie jeszcze raz wszystkiego, na co pracowaliśmy, spierdoliłeś całkowicie i bezpowrotnie.
|
|
 |
|
ewidentnie nie masz po co wracać.
|
|
 |
|
wydawałeś się nie być skurwysynem, który nadziewa na kija pierwszą lepszą dziewczynę, przy każdej nadarzającej się okazji. pozory mylą, kurewsko mylą.
|
|
 |
|
Wybacz kochanie, ja jednak wybaczać nie potrafię.
|
|
 |
|
moje niebo jest Nim, a Jego niebo moim nie jest.
|
|
|
|