 |
|
staram się mieć wyjebane. i wiesz co? chujowo mi to wychodzi.
|
|
 |
|
od każdego słyszę jedynie : ej, widocznie tak musiało być. a prawda jest taka, że właśnie miało być zupełnie inaczej. ich plany zostały zjebane po całości. przecież mieli kochać się do końca swoich dni, zasypiać obok siebie, jeść razem śniadania i tęsknić za sobą. wyszło natomiast tak, że obrzucają się wzajemnie wrogimi spojrzeniami oraz nie potrafią nawet powiedzieć jebanego cześć.
|
|
 |
|
przestała cieszyć się z najmniejszych rzeczy zaraz po tym, jak życie złamało ich serca na pół.
|
|
 |
|
staram się mieć wyjebane. i wiesz co? ni chuja mi to nie wychodzi.
|
|
 |
|
nie pozwól mi na życie bez Ciebie. proszę, nie pozwól.
|
|
 |
|
coś wyrwało z Naszych serc Miłość, co paliła mnie każdego dnia. takie pieprzone życie jest.
|
|
 |
|
chodź, przytulę Cię. przecież każdy może się pogubić.
|
|
 |
|
minęło prawie pół roku bez Niego a ja siedzę i nadal Kocham Go tak samo. mam też tą pierdoloną nadzieję, że los ponownie złączy Nasze drogi.
|
|
 |
|
niepewność powoli doprowadza mnie do kurwicy.
|
|
 |
|
nie rozumiem nieprzespanych nocy, wylanych łez, kilkugodzinnych rozkmin, Jego przeszywających spojrzeń, potajemnych spotkań, wkurwiającego olewania i tego, że potrafi żyć beze mnie.
|
|
|
|