 |
|
Jestem na etapie chcenia wszystkiego, czego mieć nie mogę.
|
|
 |
|
Wszystko mi mówi, że niebawem podejmę błędną decyzję, ale czyż człowiek nie uczy się na własnych błędach? Czego los chce ode mnie? Żebym nie podejmowała ryzyka? Żebym wróciła, skąd przyszłam, nie mając nawet odwagi powiedzieć życiu ''tak'' ?
|
|
 |
|
Twój zapach wywietrzał z mojej bluzy, za długo Cię nie ma.
|
|
 |
|
“ i to wszystko to jest nic – bo ja już ciebie nie znam. a więc to mi niepotrzebne już. niepotrzebne żadne zdarzenia, powitania, pożegnania, słowa. tramwaje i sklepy. i deszcz, i bieganie tymi ulicami po deszczu. to wszystko wcale nie musi być takie ważne. można to zgubić jednego dnia, zamknąć jednym słowem.
|
|
 |
|
Może i znaczyło. Ale już nie znaczy.
|
|
 |
|
nie, nie przeklinam dlatego, że jestem wulgarna i niewychowana, przeklinam dlatego, że tylko jędrne "r" w słowie KURWA potrafi szczerze ukazać moją frustrację i ukoić nerwy.
|
|
 |
|
-mmm. -co? -nic...tylko uwielbiam go całować. to chyba najlepsze zajęcie na świecie.-powiedziałam rozmarzonym głosem. -nie wątpię. -ze zdziwienia otworzyłam usta. moja mama wpatrywała się we mnie z poważną miną...
|
|
 |
|
Chcę dowodów na to, że blask w Twoim oku pojawia się tylko na mój widok.
|
|
 |
|
szarlotka
'a jeżeli się w Tobie zakocham, będę chciała budzić się koło Ciebie co świt, robić Ci kawę, prasować koszule, całować na dobranoc, dzwonić i mówić tylko "kocham Cię", przytulać do serca i rodzic Ci dzieci. pójdziesz ze mną na koniec świata?'
|
|
 |
|
i choć ze mną... choćby pod wiatr. choćby było źle i w ogóle nic nie układało się... bądź...
|
|
 |
|
ps. nie odchodź mały misiu...
|
|
 |
|
jeśli chcesz odejść. to weź łopatę. wykop dół, zabij mnie i zakop moje serce... ono tak samo będzie się czuło po twoim odejściu.
|
|
|
|