 |
|
Prawdziwe kobiety mają w nosie sukienki, których nie założą i mężczyzn z którymi nie będą. Nie chorują, bo On kocha inną. Nie rozpaczają gdy Ten milczy, a Tamten odpisuje zdawkowo. Nie płaczą gdy są same. Nie słuchają ludzi w których potęgują kompleksy. Nie spotykają się z tymi, którzy marnują ich czas. Czują, że los zaczął się odmieniać i że są w stanie zrobić wszystko. Nie miewają złych humorów. Nie rzucają czym popadnie gdy dowiedzą się o zdradzie. Nad ranem wyglądają najpiękniej. Potrafią dostosować się do każdej sytuacji. Nie gaszą papierosów w filiżankach po kawie. Świetnie opanowały sztukę udawania. Nie czują złości gdy zobaczą inną w tej samej kreacji. Tak naprawdę, nie ma prawdziwych kobiet.
|
|
 |
|
szczerze? zaczyna mnie to wszystko doprowadzac do szału.
|
|
 |
|
podziel się ze mną proszę... swoim sercem.
|
|
 |
|
nie narażaj mnie na tęsknotę. wiesz, że nie umiem czekać.
|
|
 |
|
nie umiem wytłumaczyć w paru słowach co daje mi twoja obecność...
|
|
 |
|
Nie do wiary jak jeden wieczór, jedno spotkanie może wybić cię z rytmu.
|
|
 |
|
Bo czymże tak naprawdę jesteśmy, jeśli nie sumą tego co się nam przydarzyło ?
|
|
 |
|
Nie wiedziałaś, że jesteś piękna? - spytał zdumiony moją nieświadomością, Nie - przyznałam - nie wiedziałam. Nie wiedziałam, póki nie spotkałam ciebie.
|
|
 |
|
Jesteś architektem moich snów, projektantem uśmiechu, wynalazcą szczęścia.
|
|
 |
|
poziom endorfin wysoko ponad przeciętną.
|
|
 |
|
Czasami chciałabym tak po prostu stać z tobą i marznąć pośród białych ulic. Nie zwracając uwagi na mijający czas, przechodniów i mróz panujący na dworze. Ukryłabym twarz w twojej szyi, a ty przytulałbyś mnie swoimi silnymi ramionami, szepcząc że nie mam czego się już bać. I wiesz ? Mogłabym już wiecznie trwać w tym szczęściu.
|
|
|
|