 |
|
W swoim życiu zaznałam dwóch poważnych samotności. Pierwszą dostałam od niego. To właśnie on, osoba najbliższa mojemu sercu, osoba najważniejsza i jedyna, która dawała radość - pewnego dnia przyniosła mi samotność. Och jak ta samotność mnie bolała, jak wypalała dziury w moim sercu. To ona sprawiała, że każdego ranka nie miałam sił wstać z łóżka, nie miałam ochoty żyć. Nie mogłam jej zaakceptować, no bo jak pogodzić się z samotnością? Ale w końcu przyszła chwila kiedy ona zechciała ustąpić. Pozwoliła mi abym wybrała kogoś nowego, ale właśnie wtedy dostałam drugą samotność. I być może to śmieszne, ale to ja sama sobie ją podarowałam. To ja wybrałam, że nie chcę nikogo u boku, bo nikt nie jest tak dobry, nikt nie jest dla mnie wystarczający. Ta samotność już nie boli tak mocno jak poprzednia, ale sprawia, że życie nadal nie ma żadnych barw, ona wlewa we mnie niechęć i rutynę. I obawiam się, że przejmuje nade mną kontrolę, a ja przecież, przecież nie chcę zostawać całkiem sama. / napisana
|
|
 |
|
W tym momencie to tylko siedzę bezradnie, przyjmując do wiadomości, że każde słowo było kłamstwem. Nic więcej. / bb.stare
|
|
 |
|
możesz spać z moim wrogiem, spuszczaj wzrok gdy mnie mijasz. baw się dobrze dziewczyno, aż Ci spłynie makijaż
|
|
 |
|
smak jego ust, jego dotyk i zapach jego ciała zmieszany z moim wciąż jest moją największą zagadką. tak bardzo chciałabym, żeby jego dłonie idealnie wpasowały sie w moje, by jego usta uzależniły sie od moich, a jego zapach tylko z moim łączył się w najcudowniejszy i niepowtarzalny zapach na świecie. tak bardzo chciałabym go mieć tylko dla siebie i zdobyć ten cudowny szczyt którym jest jego serce. / podobnodziwka
|
|
 |
|
Chciałabym wystarczyć Ci na całe życie.
Żeby cały świat nam zazdrościł, że mamy właśnie siebie
|
|
 |
|
tylko on potrafi sprawic, ze nawet w najgorszy dzien na mojej buzce pojawia sie usmiech. i nie, wcale mi sie to nie podoba... /podobnodziwka
|
|
 |
|
On tak niesamowicie na mnie działa, sprawia, że czuję, jako jedyny sprawia, że czuje cokolwiek, ale nie zrozum mnie źle, to co wtedy czuję, jest ogromne, niesamowite i święte i nagle przestają mi się podobać ubrania, które mam na sobie i to jest tak wspaniałe i wszystko zawsze dzieje się tak szybko i znowu, nie zrozum mnie źle, to nie jest puste i zdesperowane, to jest najwspanialsze, on jest najwspanialszy, najprawdziwszy, najcieplejszy, najbardziej dla mnie, tylko dla mnie i, i potem to już jest świętość, nawet jeśli może wydawać się to brudne, potem jest już tylko najlepiej, zresztą, co ja w ogóle próbuję tutaj zrobić, przecież tego nie da się ubrać w słowa, nie da się, nie ma takich określeń, słów, zdań, które nie brzmiałyby nijako, nie da się o takich uczuciach, o takich ludziach jak on.
|
|
|
|