 |
|
-Uważasz się za fajną?
-Uważam się za zajebistą.
|
|
 |
|
Najgorsze są chwile, gdy leżąc na podłodze ze słuchawkami w uszach, uświadamiasz sobie, że tak do niczego nie dążysz, że nie masz nikogo komu by ciebie brakowało, że tak naprawde nie masz nic.
|
|
 |
|
Ty zawsze będziesz moim księciem prowadzącym mnie za rękę, będziesz zawsze chronił moje serce, aby czuło się bezpiecznie.
|
|
 |
|
-Może podzielisz się ze mną Twoim szczęściem?
-Jak mogę podzielić się Tobą z Tobą?
|
|
 |
|
Potrzebny mi dzień między sobotą a niedzielą.
|
|
 |
|
"Ciemno tu, przed chwilą poszłaś.
Zapomniałaś o papierosach, mówiłaś coś że musisz odpocząć.
Ja, chyba że musimy zacząć od podstaw,
Nie pamiętam, nie słuchałem. Chyba myślałem o Twoich oczach, wytykaliśmy sobie jakieś banały.
Ty chyba płakałaś a ja krzyczałem.
Nie pamiętam, zapomniałem.
Pale fajka i przerzucam kanały,
Tęsknie za Twoim ciepłem i ciałem,
Wciągnąłbym kreskę choć jest poniedziałek.
Pusto w mieście, szósta nad ranem.
Chciałbym się upić i usnąć za barem.''
|
|
 |
|
Odpalę jedną fajkę, wpuszczę gówno w swoje płuca bo w tych czasach bez fajek ja się z domu nie ruszam. Teraz zamknę swoje oczy, powinieneś też je zamknąć. Wyobraźmy sobie świat gdzie znika ten ból i zazdrość.
|
|
 |
|
Lubię jego oczy tak często przejarane, lubię jego rozkminy zazwyczaj pojebane, lubię jego styl, tak ten prze kozacki, lubię jego głos cholernie arogancki.
|
|
 |
|
Nie wytrzymuję bez niego. Stał się codziennością.
|
|
|
|