 |
|
Całkiem optymistycznie, mimo, pomimo i wbrew.
|
|
 |
|
A obietnice są po to, żeby je łamać, prawda? Ty jedną złamałeś, jednocześnie łamiąc moje serce.
|
|
 |
|
Potrzebuje odrobiny miłości, właśnie teraz, w tym momencie. I choć wiem, że czasem nie da się spełnić wielu chęci, to i tak wierze, że zaraz usłyszę przyjemne wibracje i po przeczytaniu sms-a uśmiechnę się szeroko.
|
|
 |
|
Wyglądasz tak nierozsądnie, to nieistotne.
|
|
 |
|
Podziwiała go i była strasznie o niego zazdrosna. Chciała go mieć tylko dla siebie. Chciała, żeby żadna kobieta nie poznała go bliżej i nie dowiedziała się, jaki jest. Czuła, że każda, która go pozna, także zechce mieć go tylko dla siebie.
|
|
 |
|
Mogę porównać Cię do pór roku. Jakkolwiek mocno chciałabym, byś został Ty odejdziesz. Nie pozostaniesz nawet, gdy sam będziesz tego pragnął. Nie będziesz wieczny w jednej postaci. Ale ja Cię wielbię bez względu na to, kim w tej chwili jesteś. Seraficzna wiosna, upojne lato, nostalgia jesień... I w końcu ta znienawidzona pora roku. Pieprzona zima... Retorycznie pytam samą siebie, dlaczego zawsze musi nadejść pierwszy z tych mizantropicznych dni... Uwodzisz, zwodzisz, zawodzisz. Trwa to długo, zbyt długo. Ale tłumaczę sobie, że w końcu wszystko przeminie. Nawet ten śnieg stopnieje...
|
|
 |
|
Zabiorę cię gdzie tylko chcesz, z dala od czegokolwiek co mógłbyś nazwać domem...
|
|
 |
|
Dajesz mi miłość, ja daję Ci wszystko co mogę.
|
|
 |
|
Mam nadzieję, że jesteś tak samo szczęśliwy, jak udajesz.
|
|
 |
|
Weź mnie za rękę i daj czekoladowe niebo.
|
|
 |
|
Uwodzisz. Zwodzisz. Zawodzisz...
|
|
 |
|
nie mam Ci nic do zarzucenia, prócz rąk na szyję.
|
|
|
|