 |
|
uśmiechnij się... teraz, zaraz, już. tylko do mnie.
|
|
 |
|
" Nauczyli nas regułek i dat, Nawbijali nam mądrości do łba, Powtarzali, co nam wolno, co nie, Przekonali, co jest dobre, co złe. Odmierzyli jedną miarą nasz dzień, Wyznaczyli czas na pracę i sen. Nie zostało pominięte już nic, Tylko jakoś wciąż nie wiemy jak żyć."
|
|
 |
|
Nieważne ile masz wzrostu, ważne ile masz odwagi.
|
|
 |
|
Z takim typem jak Ty będę miała problemy. Echh tam, kuuu*waaa... Chcę te problemy
|
|
 |
|
Wiem, że jestem jedną z tych co nie boją się żyć.
Wiem, że lubię sama być, trwonić tak cenny czas.
Choć nic się nie dzieje to dobrze mi jest z tym.
|
|
 |
|
Z przyjemnością wyszłabym z Tobą. Wystarczy, żebyś zamiast pytania `to gdzie idziemy?`, powiedział `piątek, 20.00, kino, Ty i ja. Co ty na to, Mała?`
|
|
 |
|
Z pozoru rozsądna i rozważna. Ale celowo, choć nie ma celu jednym spojrzeniem zrywa każdy łańcuch miłości.
|
|
 |
|
-wszystko się pieprzy. pogoda się spieprzyła... wiosną pada śnieg. przypaliłam makaron. mam dzień na marudzenie. i zastanawiam się wiesz, nad tym czy ty mnie jeszcze w ogóle kochasz. -wyszeptałam do słuchawki. -znowu ci się zaczyna 'bez kija nie podchodź'.-stwierdził mój chłopak. -miło mieć w tobie wsparcie.-powiedziałam podnosząc ton. -no dobra, dobra. przyniosą ci ciasto wtedy na pewno poczujesz się lepiej. -powiedział. -i będę gruba...! -dodałam. - gruba i moja. mi pasuje. -wycedził. rozłączając się.
|
|
 |
|
za oknem deszcz. yyy, a ciebie u mnie nie ma.
|
|
 |
|
-ty nadal śpisz z miśkiem.? -zapytał. -tak. śpię.-odpowiedziałam. spojrzał na mnie zdziwiony. -hmmm.-wymruczał pytająco. -dlatego, że jesteś daleko. dlatego, że miś zastępuje mi ciebie.-wyszeptałam. -ale on jest mniejszy.-dodał tylko dlatego żeby mnie wkurzyć...
|
|
|
|