 |
|
i może ty mi wytłumaczysz... dlaczego zawsze muszę mieć pod górę... kurwa...
|
|
 |
|
nic nie wychodzi ci tak dobrze, jak wykorzystywanie ludzi...
|
|
 |
|
'jesteś silną dziewczynką.' tylko na tyle cie kurwa stać...? tylko wiesz. to nie powód żeby codziennie dawać mi coraz bardziej po dupie, kurwa...
|
|
 |
|
wiesz to cholernie brzydko nie dotrzymywać obietnic... szkoda, że to ja musiałam ci to uświadamiać.
|
|
 |
|
przepraszam... przez moment wydawało mi się, że mi ufasz... tak bezgranicznie wiesz...
|
|
 |
|
''przez moment chce mieć cię tylko dla siebie. i tak zaraz świat zapyta o ciebie...''
|
|
 |
|
Siedząc na parapecie zastanawiałam się czy Ty przez jedną jedyną sekundę zatęskniłeś za moją obecności, czy przez tą jedną sekundę poczułeś tęsknotę za mną i powiedziałeś szeptem :"brakuje mi jej".
|
|
 |
|
Udaję silną, chce za wszczelką cene udowodnić,że nic nie jest w stanie mnie złamać,a w środku przeżywam wszystko 3 razy mocniej.
|
|
 |
|
- A szarlotke lubisz?
- A umiesz zrobić?
- Nie, ale jak lubisz to się nauczę.
|
|
 |
|
.. i moze wcale to nie jest idealne zycie , moze wcale to nie jest milosc o jakiej marzyłam . ale co gdy wlasnie takie chwile jak te które mam sa mi pisane , moze własnie moj los jest w jego rekach , i tak mam zyć?
|
|
 |
|
Ona. Dziewczyna zakochana po uszy w chłopaku dla niej idealnym. Kiedy ją zostawił, oprzytomniała, że to co było, było ustawione. Miała przyjaciółkę i to bardzo dobrą. Kolega tudzież tego chłopaka, bardzo szalał za koleżanką, ale żeby dostać się do niej, musiał poprosić kolegę o to, by zaczął kręcić właśnie z Nią. I jak wyszło ? Gdyby jej przyjaciółka, zaczęła chodzić z kolegą, On na pewno by jej nie zostawił. Teraz nawet słowem się do niej nie odezwie. Taki z Niego dupek ! / ciasteczkowypotworek
|
|
 |
|
, i po co tu jesteś po co wróciłeś? Chciałeś pokazać swoja sile , swą potęgę nad moja osobą . Super udało Ci się , uwierzyłam po raz kolejny że będzie inaczej - tak wiem myliłam się. No i nadal tu jesteś. Po co ? Dlaczego? odejdź proszę i nie wracaj nigdy więcej . Czuje jakbym była w jakimś pustym pokoju , przecież ja mówię do Ciebie , wiec musisz mnie słyszeć. Przecież, nie jest ze mną aż tak zle, nie straciłam głosu w imię miłości, nie to nie możliwe. więc krzyczę -Wyjdź. a ty tu jesteś , i stoisz jakbym nic się nie działo. podchodzisz przytulasz i pytasz czemu milczę, mówiąc ze tak tego nie lubisz. Nic nie rozumiem.
|
|
|
|