 |
|
Opanowałam do perfekcji ten sztuczny usmiech kiedy mijamy sie na ulicy,te rzucane niby od niechcenia 'czesc' tak zeby nie zadrzał mi głos,ten obojetny wzrok...wszystko zebys tylko nie pomyslał ze cos jest nie tak.Całe moje zycie sie zjebało ale nie musisz o tym wiedzieć.Jestes ostatnia osoba która obarczałabym swoimi problemami..
|
|
 |
|
tak dużo dałabym za jedno głębokie spojrzenie w oczy, za jeden delikatny pocałunek, za jedno wtulenie się w twoje ramiona, za jedno wypowiedziane 'kocham Cię' ♥
|
|
 |
|
' kiedy tylko Cię zobaczę zajebisty humor bierze górę
|
|
 |
|
prawda o życiu jest smutna, nikt nie jest w stanie przewidzieć jutra...
|
|
 |
|
chętnie zapukałabym do Twoich drzwi z prośbą, byś nie stracił mnie do końca.
|
|
 |
|
Mam pytanie apropo dawnych marzeń.. Czemu pozwoliłeś by legły w gruzach?
|
|
 |
|
Co ze mną jest nie tak że zawsze spieprze to na czym mi najbardziej zależy?;( /olcia181241
|
|
 |
|
Szłam wolno z koleżanką drogą w stronę naszej ekipy, która zajmowała drugą ławkę przy sklepie. Pierwsza była zajęta przez waszą. Dochodząc do dziewcząt usadowiłyśmy się obok nich i włączyłyśmy do rozmowy. Co chwile dochodziły do mnie konteksty z waszych rozmów o Twojej nowej dziewczynie. Dobrze wiedziałeś, że mnie to zaboli. Wstałam rzucając dziewczynom lekkie, że idę do sklepu. Nie chciałam by rozpoznały jak drży mi głos . W oczach pojawiły mi się łzy. Czułam jak odprowadzasz mnie wzrokiem. Bolało. Dopiero będąc w sklepie powróciła fala wspomnień, rozpłakałam się a kasjerka pytającym wzrokiem kasowała tymbarka. /ejjnarkotyku.
|
|
 |
|
- Nie, nie wydaję ci się - ona na twój widok płacze. - Ale ze szczęścia, czy z smutku? - Z tęsknoty, frajerze. / scheu
|
|
 |
|
nie wracam do przeszłości, nie grzebie w starych brudach, i co by się nie działo, ja wiem że mi się uda.
|
|
 |
|
spałam na łóżku, gdy nagle poczułam zderzenie z podłogą. przebudziłam się , wstając wkurwiona. ' co Ty odpierdalasz?' - obudziłam Go, krzycząc. patrzył na mnie jak na idiotkę. ' powieki oglądam ? nie kurwa. śpię, do chuja' - odpowiedział, chyba bardziej wkurwiony niż ja. w końcu obudziłam Go z jakieś pół godziny przed pobudką do pracy. stałam zdenerwowana, mając ochotę rozwalić mu łeb o ścianę. zdarłam z Niego kołdrę, i poszłam do salonu. przyszedł za mną i całując w czoło powiedział: ' no przepraszam, ale wiesz co ? Pan Bóg kazał się dzielić, więc daj mi kawałek kołdry'. popatrzyłam na Niego lekceważąco i dodałam: ' spierdalaj, Ty się łóżkiem dzielić nie chciałeś'. uwielbiałam Nasze rozmowy w nocy, podczas gdy byliśmy na siebie tak cholernie wkurwieni. / veriolla
|
|
 |
|
Nie jesteśmy razem, ale mimo to jestem gotowa roznieść każdą laskę, która ma z Tobą jakąkolwiek styczność. Tak, to chorobliwa zazdrość. /ssssspierdalaj
|
|
|
|