 |
|
pożycz mi troche tlenu,bo w powietrzu same kłamstwo, ile można wdychac ludzką zawiść i chamstwo?
|
|
 |
|
życie się sypie, na swoje trzeba stawiać, bariery łamać znów, bliskim pomagać
|
|
 |
|
to co jest martwe, nie może umrzeć
|
|
 |
|
wytrzymam wszystko tylko musze czuć, że mnie kochasz
|
|
 |
|
Nie załatwia się spraw wciąż się kłócąc , uciekając w świat kłamstw lub wciągając dym w płuco.
|
|
 |
|
Budować dom i z nią pod jednym dachem dzielić szczęście, kto z nas tego nie chce, kto potrzebuje więcej
|
|
 |
|
zanim powiesz coś, to pomyśl,
nie pytaj o nic, stoję wśród swoich nie zapomnij,
wśród paranoi, wśród tych których nie da się zastąpić
|
|
 |
|
zamiast mówić co myślisz, zacznij myśleć co mówisz.
|
|
 |
|
I pamiętam kiedy go poznałam, to było tak oczywiste że jest dla mnie tym jedynym. Oboje wiedzieliśmy to od samego początku. I wraz z upływem czasu, wszystko stawało się trudniejsze - musieliśmy mierzyć się z wieloma przeciwnościami losu. Błagałam by został. By przypomniał sobie co było między nami na początku. Był charyzmatyczny, zniewalający, elektryzujący i wszyscy o tym wiedzieli. Kiedy wchodził do pomieszczenia, każda kobieta patrzyła w jego kierunku, wszyscy wstawali by z nim porozmawiać. Był jak ta hybryda, mieszanka człowieka, który nie mógł zapanować nad samym sobą. Zawsze odnosiłam wrażenie, że był rozdarty pomiędzy byciem dobrą osobą, i korzystaniem ze wszystkich możliwości jakie życie oferowało człowiekowi tak wspaniałemu, jak on. Rozumiałam sposób w jaki funkcjonuje i kochałam go. Kochałam go, kochałam go, kochałam go, kochałam go... I wciąż go kocham. Kocham go.
/lana del rey
|
|
 |
|
wiesz, najlepsze w tym wszystkim jest to, że mimo moich ciągłych humorków, czepiania się, głupich awantur, on jest i obiecuje, że już na zawsze będzie.
|
|
 |
|
jak dużo można wybaczyć osobie, którą się kocha?
|
|
 |
|
te kurwy jeszcze czasem mówią do mnie "mordo"
|
|
|
|