 |
|
zakręt na prostej drodze zdarza się każdemu
|
|
 |
|
powiedz komu mogę zaufać, jeśli nie mogę zaufać tobie?
|
|
 |
|
nie obwiniaj świata, to ty spierdoliłeś
|
|
 |
|
podążaj za sercem, ale weź mózg ze sobą
|
|
 |
|
ciągle widzę jak słodko oddychasz, wypas, dla mnie to jest jak kosmos i wokół cisza
|
|
 |
|
narkotyk po którym zapominam, przeklinam każdy przykry finał kłótni, jesteśmy tylko ludźmi, wtedy serce jak bryła, mocno dudni, dotknij mnie, bym mogła się rozluźnić
|
|
 |
|
dlaczego? przecież byliśmy siebie pewni
|
|
 |
|
w tym pojebanym świecie gdzie wszystko trwa chwilę, szukałem Cię przez lata i dziś dla Ciebie żyję
|
|
 |
|
kiedy nie czuję przyjaźni to odbijam, skoro ona umarła to nie była prawdziwa, wiem, że liczyłeś na to, że się nie podniosę, wiem, że cię boli, wiesz, że nigdy nie przeproszę. jesteś dla mnie martwy nie wielbię cię co niedzielę.. myślałem, że jesteś moim przyjacielem ;)
|
|
 |
|
przynajmniej na zewnątrz sprawiam wrażenie pozbieranej /koffi
|
|
 |
|
przyjdzie jesień, przyjdzie mi zwariować /koffi
|
|
|
|