 |
|
powinniśmy napluć w mordę światu, nie cofnę czasu
|
|
 |
|
wciąż upadam aby zacząć od zera
|
|
 |
|
pamiętam to zbyt dobrze, by postawić teraz na tym krzyżyk
|
|
 |
|
jestem dziwnym stworzonkiem. zwłaszcza jeśli chodzi o płeć przeciwną. ostatnio dowiedziałam się, że gdy ktoś poleca mi się 'brać' za pana X - ignoruję to. jednak gdy odradzają mi bycie z panem Y - coraz bardziej mnie do niego ciągnie.
|
|
 |
|
cały słodki syf odpalali jednym haustem, ciepłym haustem swoich oddechów i warg, pełni wad, wiesz ale pewni siebie ponad świat!
|
|
 |
|
chcę marny skrawek z nim a nie luksusową całość
|
|
 |
|
tak chciał być przy niej - znosić trud tych dróg, a czekał na cud, jego imię jak sól i membrany zawsze żywe spękają jak lód w zimie. podpisano w anonimie: "NA ZAWSZE TWÓJ"
|
|
 |
|
ta jesienna szarość podkreśla dziś Twoje oczy
|
|
 |
|
jak masz żyć wiedząc że nie będziesz żyć drugi raz?
|
|
 |
|
to niewiarygodne ale jest sens się trudzić, bo koniec końców jakiś sens to mieć musi..
|
|
 |
|
To smutne.. znów padamy po wódce, rozmawiamy i cud, że znów wracamy pojutrze, obojętni by ustrzec się przed skutkiem tej zmiany, może to później, grunt że w ogóle rozmawiamy... pokrótce..
|
|
 |
|
przydałoby się trochę polotu i finezji w tym smutnym jak pizda mieście..
|
|
|
|