 |
|
Powiedz mi gdzie jesteś,
a tam przyjdę i zabiorę Cię na zawsze już, na zawszę już
nie wypuszczę mego piórka ulotnego jak kurz...
|
|
 |
|
Oczy mam mętne jak Sahara wyschły wieki temu..
|
|
 |
|
czy ból kiedyś obróci się w szczęście?
|
|
 |
|
idę ciemną ulicą szukając Twojej twarzy.
|
|
 |
|
kiedy nie mogę się podnieść-milczysz.
|
|
 |
|
znów wszystko wraca, serce odczuwa wielki ból, bezsenne noce mówią jak bardzo tęsknie za Twoim dotykiem, głosem, widokiem. nie umiem sobie poradzić do dzisiejszego dnia z Twoim odejściem, wszystko staje się silniejsze i wraca, jak bumerang. to boli, cholernie boli, krwawi moje serce i znów upadam na dno, nie potrafiąc się podnieść. wróć, bez Ciebie nie umiem dalej iść.
|
|
 |
|
Dobrze się bawię, od kilku dni codziennie wlewam w siebie alkohol i zachowuję się niekoniecznie moralnie. Mam to gdzieś, serio. Przestałam przejmować się tym co powiedzą o mnie ludzie, czy w ich oczach będę dziwką czy aniołkiem. Oni i tak napierdalają, bo cierpią na syndrom "nie mam własnego życia". Żyję, zaczęłam oddychać i choćbym miała się tym zachłysnąć, nie żałuję. /esperer
|
|
 |
|
est taki cudowny. uwielbiam te chwile kiedy jest blisko mnie. kiedy widzę jego uśmiech i czuję jak mnie przytula. i wtedy chce po prostu piszczeć ze szczęścia, ale jak małe dziecko mocno się przytulam i chowam twarz w jego ramionach. wydaje się wtedy taka malutka, że może mnie całą schować. "Tam będziesz bezpieczna" tak szepcze serce. i ja to wiem. słucham bicia jego serca i zaciągam się powietrzem przepełnionym jego zapachem. tak. mogę powiedzieć teraz, że jestem szczęśliwa. chyba ogromnie się zakochuje. kochanie mam ci tyle do powiedzenia. ale chyba mamy całe życie? kiedyś nie chciałam żyć. każdy dzień był cierpieniem. teraz każdego dnia budzę się z myślą, że Cię zobaczę. chociaż tyle, a dla mnie AŻ tyle. zmieniłeś mi całe życie. zmieniłeś mnie i za to Ci dziękuję. Dziękuje za to, że od nowa nauczyłeś mnie czuć
|
|
 |
|
Nie szukam już złotych gór,
Spełniasz tyle snów, że spokojnie płynę w dal.
|
|
 |
|
nie jestem łatwa do ogarnięcia dla ludzi "z zewnątrz" - bo dopiero, gdy mnie poznasz dokładniej, będziesz wiedział jaka jest granica mojej wytrzymałości, a przy tym poznasz po mojej minie, kiedy zaczynam się wkurwiać. dopiero, gdy ogarniesz mój dystans do samej siebie, zrozumiesz moje żarty, i to, dlaczego lubię ciągnąć bekę, nawet ze swojej osoby. dopiero, gdy porozmawiasz ze mną więcej niż pięć minut, zrozumiesz, że nie należę do głupiutkich laseczek, i , że kocham sakrazm. dopiero, gdy spędziesz ze mną jakiś czas, zrozumiesz, że szybko się denerwuję, bronię swojego zdania cholernie zawzięcie, i nigdy nie daję wjechać sobie na rodzinę. dopiero, gdy mnie poznasz, będziesz wiedział, że lubię intrygować - bo to tak bardzo zagadkowe, a nie lubię być zwykłym, szarym, prostym człowiekiem.
|
|
 |
|
' I w sumie chuj w to, bo mi żyje się spoko..
dziś, kiedy nie muszę ciągle myśleć o co..
chodzi Ci? I rzucam jebaną niepewność...''
|
|
 |
|
Dzisiaj Twoje miejsce starają się zająć ludzie z pracy,wariaci jakich mało.
Stałam się śmielsza i zyskałam sympatie paru wartościowych osób którzy zapełniają jakoś pustke w moim sercu.Uwielbiam ich często po prostu za to że są.
Co nieznaczy że nie tęsknie.To cholernie wysoka cena za szczerość.Teraz pewnie klniesz pod nosem bo mogłaś przecież zmienić hasło a teraz masz ten bezsensowny włam od równie bezsensownej osoby która właśnie zaplątała się w przewód od ładowarki i jak kocham Justina zaraz mnie szlag weźnie ;-; /nikt ważny
|
|
|
|