 |
|
Nie miałam mu nic do zaoferowania. Byłam chorobą, niestabilnością, wszystkim, przed czym chciał uciec.
|
|
 |
|
Chciej mnie jeszcze trochę.
|
|
 |
|
Wiem, że to łamie mi serce, ale nie chcę widzieć Ciebie, kurwa, więcej, nigdy więcej.
|
|
 |
|
Im więcej się ma do powiedzenia, tym więcej się chyba milczy.
|
|
 |
|
Dokładnie tego potrzeba mi najbardziej: ludzi, którzy niczego ode mnie nie chcą.
|
|
 |
|
Nadal jesteś pierwszą i ostatnią myślą mojego dnia.
|
|
 |
|
Zrań mnie mówiąc prawdę, ale nigdy nie pocieszaj kłamstwem.
|
|
 |
|
I okazuje się nagle, że każdy człowiek jest niezastąpiony. Nawet najmniej ważny, najskromniejszy, najbardziej cichy. Po każdym tworzy się wyrwa, mniejsza lub większa. Tyle miliardów ludzi, popatrz! I wszyscy niezastąpieni. I po każdym zostaje coś nieuchwytnego, ale dziwnie realnego, coś, co należy ponieść dalej.
|
|
 |
|
: "To, co powinnaś zrobić to cztery prosto brzmiące rzeczy: musisz zaufać, zapomnieć, nauczyć się i uwierzyć.
Zaufać temu co widzisz i słyszysz, a nie temu co może się kiedyś stać.
Zapomnieć o życzeniowym myśleniu i usprawiedliwieniach na każdą okazję: „On się zmieni”, „Nie umie się otworzyć”, „Kiedyś mnie doceni”. Być może tak będzie, ale zapewniam cię, że nie chcesz na to czekać.
Nauczyć się wybierać proste sytuacje, bo twoje życie to nie „Romeo i Julia” i nie musisz w nim dokonywać skomplikowanych wyborów, poświęcać się, a później się otruć w imię miłości.
Oraz uwierzyć w to, że rezygnując z niezadowalających cię opcji nic nie tracisz. Dzięki temu robisz miejsce dla rzeczy, działań i osób, które będą cię zadowalać."
|
|
 |
|
"Lubimy się. Tylko się lubimy. Bez zobowiązań. Pamiętasz?
Ja też nie chcę, powtarzam to Tobie. A potem sobie. Nie chcę, rozumiesz? Mówisz mi, że czasem się spotkamy. Że nie będziesz dzwonił. Ani pisał sms-ów. I co? Wytrzymujesz do szesnastej dnia następnego. Twardzielu bez uczuć."
|
|
 |
|
Nie potrafię tego racjonalnie wyjaśnić. Coś się skończyło.
|
|
|
|