 |
|
Miałam zapytać, czy chcesz herbaty. Tak naprawdę wole jednak się dowiedzieć, czy masz ochotę spędzić ze mną resztę życia. Więc? / bijaaaczzz.
|
|
 |
|
I już dziś piszę list do świętego Mikołaja, by zdążył przeczytać, by nie zapodział się gdzieś w tumanie innych, by od razu zaczął zdobywać dla mnie prezent, który jest nie lada wyzwaniem, by znalazł odpowiednio wielkie pudło w którym Cię pomieści, kochanie. / definicjamiloscii.
|
|
 |
|
Tak w sumie to cię nie rozumiem. Nazywasz "szmatą" osobę, którą kochałeś? Przy okazji obrażasz przy tym siebie.
|
|
 |
|
Uwielbiam, kiedy wpada do mnie znienacka. Najbardziej przypasowały mu poranne godziny, kiedy wchodzi do pokoju i mówi że pomimo wszystko i tak jestem najpiękniejsza nawet w moich śmiesznych dresikach z tygryskami, bez makijażu i w nieogarniętym koku. / j.
|
|
 |
|
Jeszcze czasem spotykam go nie daleko mojego bloku, gdy wychodzi z psem na spacer. Typowo w jednej dłoni trzyma czarną smycz a w drugiej telefon lub paczkę papierosów. W uszach ma słuchawki z których dobiera muzyka, jak myślisz? POLSKI RAP. Kiedy zamiast papierosów trzymał mnie za rękę. / j.
|
|
 |
|
Z moich wszystkich sukcesów - Ty będziesz moim mistrzostwem.
|
|
 |
|
Rodzina siedzi przy obiedzie. Syn pyta ojca:
-Tato, ile jest rodzajów biustów?
Ojciec, nieco zaskoczony,odpowiada:
- Cóż, właściwie trzy, zależnie od wieku kobiety: jak ma 20 lat są jak melony,
okrągłe i twarde.Jak ma 30-40 lat są jak gruszki- wciąż ładne, ale nieco
wydłużone, a po 50-tce są jak cebule...
- Cebule?- dziwi się syn
- tak, patrzysz i płaczesz
Wkurzyło to nieco żonę i córkę, która zapytała matkę:
- Mamo a ile jest rodzajów ptaszków ?
Mama uśmiechnęła się o odpowiedziała :
-Też trzy, zależne od wieku faceta- u 20-stki jest jak dąb- twardy i potężny.
Jak facet ma 30-40 lat. Jest jak brzoza- elastyczny ale niezawodny, a po
50-tce jest jak choinka na Boże Narodzenie
-Jak choinka? - dziwi się córka
- Tak, te drzewo jest martwe, a bombki wiszą tylko dla ozdoby...
|
|
 |
|
wiesz co najbardziej boli ? Gdy idziesz w te same miejsca,bez tych samych ludzi.
|
|
 |
|
Poszłam razem z nim na balety, usiedliśmy w kącie, po czym dołączyli do nas znajomi. Wśród nich była , była dziewczyna mojego przyjaciela ' widzę że się nieźle bawisz' zaśmiała mi się w twarz ' a co nie mogę?' zapytałam ' nie no, ja nic nie mówie, twój przyjaciel leży w grobie a Ty się tak nieźle bawisz' rzuciła ' odpierdol się' krzyknęłam, ' no co? najwidoczniej on cię nie kochał, bo nie pomyślał o tobie przed powieszeniem się' zaśmiała się ' odpierdol się kurwa! a ty się dobrze z tym czujesz? co ? to przecież przez ciebie się powiesił, On oddał ci całe serce, lecz ty je oplułaś i pokopałaś , dumna jesteś z siebie?!' wydarłam się na nią, nie wiem dlaczego ale muzyka ucichła, wszystkie twarze była skierowane na mnie ' wychodzę' rzuciłam do Pawła i zalana łzami skierowałam się w miejsce, gdzie nie byłam od tak dawna , do naszego sekretnego miejsca, tam gdzie zawsze spędzaliśmy całe dnie, gdzie nasza szara rzeczywistość stawała się taka kolorowa ...
|
|
 |
|
" Ty naprawdę myślałaś, że odezwę się jutro? Nie pisz mi sms-ów, że Ci tęskno i smutno, bo mam w chuju to wszystko i odpalam dziś z wódką. "
|
|
 |
|
"Kiedyś, jeszcze jako dziecko zapytałem ją, jak jest w piekle. Matka odpowiedziała mi wtedy zadziwiająco pewnie, jakby już tam była, jakby to była autopsja, a nie wyobrażenie: - Synku, w piekle na powitanie pokazują Ci wszystkie twoje niewykorzystane szanse, pokazują, jak wyglądałoby Twoje życie, gdybyś we właściwym czasie wybrał właściwe wyjście. A potem pokazują Ci wszystkie te chwile szczęścia, które straciłeś śpiąc, wiesz, synuś, że my przesypiamy połowę życia? I tym wszystkich śpiochom takim jak Ty pokazuje się w piekle, co mogliby w życiu osiągnąć, gdyby budzili się w porę. - A potem? Mamusiu, co się dzieje potem, kiedy to już wszystko pokażą? - Potem, synku, zostawiają Cię samego z Twoimi wyrzutami sumienia. Na całą wieczność. Nie ma już nic ani nikogo. Tylko Ty i Twoje wyrzuty sumienia..."
|
|
|
|