 |
|
"dziś spoko lekcje dużo luzu, mało ludzi ale jak zwykle dużo śmiania. pierwsze 3 lekcje były nudne jak chuj, później wf i smianie z Tobą, fajnie się rozmawiało o tym jak powstali nasi bracia, jak my mogli to przeoczyć i że my tego nie słyszeli to dziwne strasznie ale prawdziwe, już za parę lat my to będziemy robić i poznamy tą tajemnicę cichego seksu ale to parę lat narazie nie to mi w głowie. cieszyłaś buźkę cały czas, byle co powiedziałem a Ty już piękny uśmiech na buzi ehh wtedy moje serce dostaje kopa szczęścia bo widzi że ktoś ma tak szczery, cudowny uśmiech. kurde a jak mnie lekko muskałaś swoimi ustami, kusiłaś mnie by ogarnęło mnie ciepło a usta wolały więcej, więcej. opanowałaś moje myśli aby nic innego w mojej głowie nie było tylko Ona i jej usta. udało Ci się mój Koksie, pozatym jak zawsze, nw jak Ty to robisz ale robisz to wspaniałe. Kocham Cię Królewno. P.S już w pełni umiem oddychać bez serca dzięki Tb."-dla.niej
|
|
 |
|
Nie chce już walczyć o coś, co nie ma przyszłości.
|
|
 |
|
nie, nie jestem pesymistką jeśli chodzi o uczucia. po prostu byłam 'tą jedyną' już wiele razy.
|
|
 |
|
Wiesz co mnie wkurwia ? Niezdrowa ciekawość ..
|
|
 |
|
"jesteś piękna, moja ślicznotka która wyciągnęła moje serce i wzięła sb do środka. dałaś mi dużo szczęścia, miłośći by każdy chłopak mi Cb zazdrościł."-dla.niej
|
|
 |
|
Tęsknisz , pragniesz , potrzebujesz , wspominasz , płaczesz , czekasz . ale kurwa nie napiszesz , bo duma nie pozwala .
|
|
 |
|
To jak to w końcu jest z tymi facetami? Niby wszyscy tacy sami i co drugi to dupek, a jednak umieją przynieść tyle szczęścia.
|
|
 |
|
Siedzę przy jego szpitalnym łóżku kolejną godzinę pierdoląc jakieś rzeczy, które mają małe znaczenie. Zadaje kolejne pytania Bogu czemu robi to mojemu bratu, a nie mi. Jesteśmy sami - za niego oddychają maszyny, a ja ledwo znajduję siłę by żyć samodzielnie. Kolejny raz do sali wchodzi pielęgniarka uśmiechając się do mnie dyskretnie sprawdza aparatury. Znów słyszę z korytarza głosy policjantów dopytują o jego stan zdrowia z nadzieją, że będzie chciał złożyć jakieś zeznania. Telefon nie milknie nawet na chwilę, każdy się o niego martwi. Zamieniam się tylko z kimś na kilka godzin by się przespać.. by On nie "spał" sam. Jego dziewczyna nie wytrzymuje tego stanu. Dziś już nie wspominam o Matuli. Ojciec udaje twardego. Chłopaki milczą, a ja jestem bezsilny. Czuje na ramieniu dotyk mojego Aniołka chce być przy mnie by było mi łatwiej. Nawet jej obecność mi nie pomaga. Jego stan się nie zmienia. Lekarze twierdzą, że jego stan jest stabilny i trzeba wierzyć w poprawę. | niby_inny
|
|
 |
|
"dziś były te walentynki, dostałem dużo bo aż 1 walentynkę ale nie to się liczy. wysłałem też mojej dziewczynie, cieszyła się bo to nie była zwykła walentynka, napisałem coś śmiechowego, w takich chwilach nie zawsze trzeba być poważnym. była to bezcenna chwila gdy przyszła dziewczyna rozdaje walentynki, po jakimś czasie ją otworzyłas, z wielkim uśmiechem na twarzy powiedziałas Karol i pokazujesz bym puknął się w głowę.. to było piękne, podobało mi się to chwila nie do opisania. by wywołać uśmiech w drugiej osobie małym gestem."-dla.niej
|
|
 |
|
On dalej o nas walczy , jak gdyby było o co , jak gdybym jeszcze była jakaś wyjątkowa , a przecież nie jestem , przecież go niszczę , wciąż na nowo , za każdym razem z coraz większą siłą zabijam w tym związku całe dobro / nacpanaaa
|
|
 |
|
"bo dziewczyna to najlepsza kokaina."-dla.niej
|
|
|
|