 |
|
Patrzę na jej duże, niebieskie oczka, które same śmieją się do mnie. Wyciąga do mnie swoje małe rączki bym wziął ją na ręce i znów podrzucił kilka razy do góry - jej dziecięcy śmiech wywołuje na mojej twarzy natychmiastowy uśmiech. Znów mówi coś do mnie po swojemu i bawi się sznurkami od mojej bluzy biorąc je do ust, bo znów nie zdołałem jej upilnować. Przykłada swoją małą rączkę do mojej i robi większe oczka niż ma w rzeczywistości po czym znów zaczyna się śmiać. I próbuje znów sama chodzić mimo, że nawet nie raczkuje - kiedy stawiam ją na łóżku próbuje mi się wyrwać by mogła sama pobiec. Z kuchni słyszę jak "wrzeszczy" coś po swojemu do psa bo nie chce do niej podejść, a swoim malutkim palcem pokazuje, że ma być tu obok niej, a nie jeść - chcę go dosiąść i pojeździć na nim jak na kucyku. Łapie za rzeczy, których nie powinna dotykać i znów bije mnie po policzku, a ja muszę udawać, że to bolało. Kiedy zasypia na mojej piersi mam pewność, że jest bezpieczna. | niby_inny
|
|
 |
|
kiedyś miałam prawo mieć nadzieję, że za mną pobiegniesz. teraz mogę mieć pewność, że nawet Cię to nie ruszy. to najgorsza świadomość jaką miałam przez te parszywe 18lat.
|
|
 |
|
nie chciałam ranić to po prostu samo jakoś tak wyszło , wiesz trzymałeś mnie w ramionach a ja myślałam o nim , chciałam żeby to były jego ramiona , żeby to był on , chciałam jego głosu , dotyku , obecności. Byłeś tam przy mnie , gotowy się za mnie pokroić , zrobić wszystko o cokolwiek poproszę a ja nie chciałam Ciebie , chciałam jego. Nawet nie rozmawiającego ze mną , nie patrzącego w moim kierunku , ale obecnego w tym samym klubie. Chciałam wiedzieć że jest mimo że nie tak bardzo idealny jak Ty, nie tak oddany i nie taki bardzo na TAK.Chciałam go całego z wredną miną,sarkastycznym uśmieszkiem i kurwikami w oczach. Wybacz , naprawdę nie chciałam ranić , chciałam tylko jego, po prostu ./ nacpanaaa
|
|
 |
|
I czasem tak ciężko powiedzieć komuś, że się go potrzebuje
|
|
 |
|
Uwielbiam, gdy tak leżysz obok mnie i najzwyczajniej na świecie, po prostu jesteś.
|
|
 |
|
"podrzucając swoje serce do góry nie myślałem go łapać, niech się potłucze, zaboli i tak już wcześniej bolało więc większą dawka bólu nie miała znaczenia. miałem cichą nadzieję że ktoś je złapie, zaopiekuje się, uleczy, włoży w nie dużą dawkę miłości. udało się, złapałas je Ty, na sam początek ogarnęłas ten smutek, zabiłaś go, następnie pokochałaś je tak mocno, zrobiłaś w nim porządek a ja tylko wydziarałem w nim Twoje imię, z obawami że znów będzie w moim sercu nieład, oddałem Ci je byś pomagała mi oddychać, by połączyć nasze serca w jedność, by prowadziło mnie nawet gdy zabłądze i by zawsze było przy Tb."-dla.niej
|
|
 |
|
Już nie tęsknie za Tobą. Już mi wszystko jedno / kropeczka
|
|
 |
|
"chce być dla Ciebie jak najlepszy, zamknąć innym usta by nikt nigdy Tb nie powiedział o mnie złego słowa, zrobię wszystko by w te zimowe poranki, gdy mnie nie będzie przy Tobie, niebo mówiło Ci "wyglądasz pięknie" a słońce dawało Ci moje ciepło. pierwszy raz uwierzyłem w coś, że to jest napewno. to co między jest prawdziwe, nie zniszczy tego żaden inny człowiek, żadna czynność, rzecz. wierzę w to mocno, że zawsze przy mnie będziesz Ty, uśmiechnięty, piękny skarbuś, który będzie mi dostarczał maksimum szczęścia."-dla.niej
|
|
 |
|
Obserwujesz Go zachowując dystans. Kochasz patrzeć jak się uśmiecha. Marzysz o tym, że może kiedyś będzie Twój, chociaż na chwilę. On podchodzi do Ciebie, Twoje serce bije coraz mocniej. Próbujesz wmówić sobie, że Go nie kochasz, ale śnisz o Nim, masz nadzieję, modlisz się, żebyście mogli być razem. Miałaś tak kiedyś?
|
|
 |
|
Rozkochał mnie i odszedł bez żadnego wyjaśnienia, więc nie tłumacz mi co to ból.
|
|
 |
|
Kocham go wiesz? Zajebiście mocno. Akceptuje go całego, ale czasem, ta jego obojętność doprowadza mnie do szału. Zabija mnie powoli, pozwalając, żebym przy tym cierpiała i cierpię, prawie każdego dnia.
|
|
|
|