 |
|
-Noooo nie ma to jak twoje pytanie typu "co to było?" gdy właśnie ja zapatrzona w telefon potknęłam się o schodek, powodując wybuch śmiechu wszystkich zgromadzonych. I co ja mam ci powiedzieć że too właśnie mój pech powoduje takie sytuacje?...żee porostu jestem pechowcem?....nie nic nie mówię wybucham tylko śmiechem...już się przyzwyczaiłam to tego typu zdarzeń.../alee urwał
|
|
 |
|
-I wiesz co ja uwielbiam dużo mówić,śmiać się bez powodu, wygłupiać się, mieć swoje zdanie.!
-To dobrze.
-Mówisz że dobrze, ale nie chcesz ze mną być właśnie przez to.
-Przykro mi.
-Mówisz że ci przykro? To mnie jest przykro że chcesz bym się zmieniła. Ale ja tego nie zrobię.Nie zrezygnuje z bycia sobą tylko po to żeby ktoś inny był szczęśliwy.
-Dlaczego? Nie chcesz żebym był szczęśliwy?
-Chcę...cholernie chcę....ale ja też chce byś szczęśliwa a to mi się nie uda jesli nie bd już sobą./alee urwał
|
|
 |
|
-I wiesz co ja uwielbiam dużo mówić,śmiać się bez powodu, wygłupiać się, mieć swoje zdanie.!
-To dobrze.
-Mówisz że dobrze, ale nie chcesz ze mną być właśnie przez to.
-Przykro mi.
-Mówisz że ci przykro? To mnie jest przykro że chcesz bym się zmieniła. Ale ja tego nie zrobię.Nie zrezygnuje z bycia sobą tylko po to żeby ktoś inny był szczęśliwy.
-Dlaczego? Nie chcesz żebym był szczęśliwy?
-Chcę...cholernie chcę....ale ja też chce byś szczęśliwa a to mi się nie uda jesli nie bd już sobą./alee urwał
|
|
 |
|
Tak...całe to uczucie którym wcześniej żyłam można porównać do bańki mydlanej. Cholernie solidnej bańki mydlanej w której tkwiłam nie zauważając twoich wad, tego że bezkarnie bawisz się każdą panienką, że każda z nich cierpi przez ciebie tak jak ja...Ale to była tylko banka.a każda banka, choćby nie wiem jak solidna w końcu pęka. Teraz już widzę jaki jesteś....nie patrze na ciebie zaślepionymi oczami.Moja uczucie pękło wraz z tą bańką...pozostały po nim tylko wspomnienia.../alee urwał
|
|
 |
|
On w ogóle nie był w jej typie,nie uważała że jest ładny był dla niej taki nijaki.Lubiła go za charakter.Tak miał świetny charakter.Ale ona nadal była ślepo zakochana w kimś inny.I gdy już przez własną głupotę popsuła wszystko co mogło między nimi być.Zorientowała się że nie zależy jej już na nikim inny tylko właśnie na nim.Niestety było już za późno.Teraz mogą zostać co najwyżej przyjaciółmi. /alee urwał
|
|
 |
|
Nie chciała tam być...nie chciała patrzeć jak rozpada się jej świat, jak traci wszystko o czym tak bardzo marzyła,co pragnęła. Po prostu nie mogła patrzeć jak odchodzisz inną zabierając jej wszystko na co tak ciężko pracowała. /alee uwał
|
|
 |
|
I to niby ja najpierw robie potem myśle. tylko powiedź mi dlaczego dopiero w szkole zorientowałeś się że zostawiłeś plecak w cukierni...skoro tak o wszystkim myslisz...Człowieku myślący./alee_urwał
|
|
 |
|
Kochałam Cię jak Bella - Edwarda , Elena - Stefano , Julia - Romea. Z tą tylko różnicą że ja kochałam bez wzajemności. /alee_urwał
|
|
 |
|
-Gdzie widziałaś te kawałeczki po twoim serduszku? -W kieszeni. -U kogo? -Nooo przecież u....Niego. /alee_urwał (rozmowa z 5-letnim bratem)
|
|
|
|