 |
|
siedziałam na przerwie, w szkole powtarzając przed lekcją biologii. nagle ktoś podszedł do mnie i zasłonił ręką tekst. to był on. pisaliśmy ze sobą jako koledzy, ale on już i tak za wiele dla mnie znaczył. był o klasę wyżej. gdy podniosłam głowę, przywitał mnie uśmiechem i powiedział, że za dużo się uczę. a ja odparłam, że i tak tyle samo czasu poświęcam na myślenie o nim. on nic nie odpowiedział i poszedł na lekcję, bo zadzwonił dzwonek.
|
|
 |
|
stałam w autobusie z koleżanką której zbytnio nie trawie. nagle na którymś z koleji przystanku , wsiadł koleś. ' o kurwa, patrz jaki towar. cudowny jest. ten uśmiech, oczy styl , wow.' - powiedziała koleżanka wybauszając oczy. nagle zaczęła nerwowo sygnalizować , że idzie w Naszą stronę. postanowiłam obczaić to Jej rzekome cudo. odwórciłam się i na mojej twarzy pojawił się szeroki uśmiech. ten koleś, to typ z którym dogaduję się najlepiej pod słońcem. rzucił uśmiechem w Nasza stronę, konkretniej - moją, podszedł i przytulił mnie mówiąc : ' siema siostra'. kumpeli opadła szczęka a ja z satysfakcją w oczach stałam w Jego objęciach. / veriolla
|
|
 |
|
nie należę do tych latających po szkole w krótkich spódniczkach i machających tyłkami na lewo i prawo. nie wyróżniam się butami na wysokim obcasie i durnowatym śmiechem na pół korytarza. może i nie zwracam na siebie uwagi nażelowanych kolesi - ale wisi mi to. bo jeśli chcę przykuć kogoś uwagę - zrobię to inteligencją a nie dupą. / veriolla
|
|
 |
|
I jak zwykle za dużo sobie wyobrażam. Głupia wyobraźnia.
|
|
 |
|
I po co to wszystko? Po co ten "kotek", po co "moja droga"? Po co Twoje ciepłe słowa i Twoje czułe dłonie? Nie rób nadziei jeśli Cię nie obchodzę. -"On Cię nie skrzywdzi. Nie jest taki jak tamten palant."- Tak, właśnie widzę. Naiwność. Beznadziejna cecha.
|
|
 |
|
Nie przyjedziesz. Prawie codziennie jesteś najebany. Nie obchodzi Cię to co do Ciebie mówię. Wtedy na molo byłeś taki ciepły i czuły. Wrażliwy. Wyzywałeś palanta, który mnie tak skrzywdził, twierdząc, że mam o nim zapomnieć jak najszybciej. Czułam się przy Tobie bezpieczna. Zaufałam. I nie mogę znieść tego co teraz odwalasz. Dziewczyno nie bądź naiwna. Naucz się w końcu, że ufać nie warto! Nie potrafię.
|
|
 |
|
Cała zapłakana stanęłam przed jego drzwiami. Nie wiem skąd wiedział, że tam jestem jednak otworzył mi już po chwili, nawet nie musiałam pukać. Zapytał, co się stało. Chciał mnie przytulić, jednak szybko się odsunęłam i strzeliłam go w twarz..- Za co!? – Za niewinność. Za zdradę, której nie popełniłeś i za tą sukę, co siedzi w twoim pokoju. – Spojrzał na mnie zaskoczony. - Przepraszam, ja… - tak wiem nie chciałeś. To wszystko samo tak wyszło. – Gdy odchodziłam, zdołałam zobaczyć dziewczynę, z którą mnie zdradził. była moją przyjaciółką.|izuu;}
|
|
 |
|
pierwszy dzień szkoły. wracam do domu,rzucam torbę na podłogę i odpalam kompa. to nic, że czeka mnie masa pracy domowej. nie mam na to głowy. potrzebuję muzyki, by zagłuszyć wszystkie myśli. wróciło wszystko... z tobą w roli głównej. a miało być tak pięknie.|izuu;}
|
|
 |
|
Gdy tylko o Tobie pomyślę słyszę dźwięk nadchodzącej wiadomości. I nadawcą jesteś właśnie Ty. Sama nie wiem co mam myśleć. Boję się w to angażować. Boję się poczuć do Ciebie coś silniejszego. Nie chcę znów cierpieć. Boję się. Nie każ mi się bać. To ty zrób ten pierwszy krok.
|
|
 |
|
Cholernie zadufana w sobie szmata, manipulantka, oszustka, bezkompromisowa, nic nie warta dziewczyna. Naprawdę tak o mnie myślisz? to trochę dziwne, zważywszy na fakt, że przed naszą kłótnią byłam twoim ideałem |izuu .;}
|
|
 |
|
Nigdy nie brakowało mi siły. Miałam ją, gdy umierały najbliższe memu sercu osoby, gdy byłam krytykowana, oceniana i pochopnie osądzana. Miałam ją nawet, gdy już nie ogarniałam, co się ze mną dzieje. To ty sprawiłeś, że się poddałam. Straciłam wiarę w siebie, we własne możliwości. Mogę przetrwać wiele, jednak związek z tobą był za wielkim poświęceniem. Zrobiłeś ze mnie szmatę, ale wiedz, że się podniosę. Kiedyś się zemszczę i wtedy będziesz błagał o przebaczenie. |Izuu .;}
|
|
|
|