 |
|
wypijmy za to, aby lato nie było oszukane!
|
|
 |
|
lato idzie, ludziom się w głowach pierdoli, miłości im się zachciewa.
|
|
 |
|
Daj mi wszystkie igły, wbiję sobie je w gardło i ciekawe czy wtedy będziesz taką zafascynowaną lalką.
|
|
 |
|
środkowy palec z obgryzionym paznokciem,ej.
|
|
 |
|
zamknij mordę o mnie, bo nie wiesz kim jestem.
|
|
 |
|
Odchodzę, nie żegnam się z tobą. Ja jedynie postawię kilka kroków samotnie. Zawsze, jeśli tylko zatęsknisz, możesz spojrzeć przed siebie i zobaczysz, jak moje włosy tańczą na wietrze. Ja się nie żegnam, chcę cię pamiętać. Jesteś moim najpiękniejszym wspomnieniem.
|
|
 |
|
/leżała bezwładnie na podłodze. na jej policzkach widniały rumieńce. ciśnienie skoczyło jej z powodu niekontrolowanego wybuchu płaczu. włosy miała rozczochrane jak nigdy wcześniej. rękawy sukienki miała całe mokre, umazane resztkami tuszu po ocieraniu łez. właśnie wtedy, usłyszała ciche skrzypnięcie drzwi jej pokoju. podnosząc delikatnie głowę, próbowała zobaczyć, co się dzieje. łzy, przez które niemal oślepła, wcale jej w tym nie pomagały. usłyszała ciche 'cześć'. doskonale znała ten głos. podnosząc się gwałtownie, starała się okiełznać. opuszkami palców, przejechała po brzegach ust, żeby zetrzeć rozmazaną szminkę. otworzyła szeroko oczy z niedowierzania. zobaczyła jego uśmiech. jedyny w swoim rodzaju. podszedł do niej. wplątując palce w jej loki, wyszeptał : wróciłem.
|
|
 |
|
nauczyłeś mnie jednej jedynej rzeczy - że ludzie to skurwysyny.
|
|
 |
|
choćbyś sensu nie czuł,musisz iść człowieku.
|
|
 |
|
to jest taki syf, którego Ty nie ogarniesz.
|
|
|
|