 |
|
kiedy On starał się ratować to, co zostało jeszcze z naszego związku, ja odsuwałam się jeszcze bardziej, chodząc częściej na treningi, więcej czytając, spotykając się ze znajomi nie dwa razy w tygodniu, a codziennie. kiedy On chciał odkopać uczucie, które tliło się nikle, ja odwracałam głowę opierając się przed głupim pocałunkiem. kiedy On z żalem w głosie mówił o tym, iż najlepiej będzie jeśli damy sobie spokój, może chociażby przerwę, ja pierwszy raz od miesiąca poczęstowałam Go uśmiechem. nie rozumiał mnie i długi czas czekał na powrót, a ja miałam już dla Niego tylko jedno zdanie: "nic nie znaczysz".
|
|
 |
|
Za oknem życie toczyło się zwykłym torem. W tym pokoju czas stanął w miejscu.
|
|
 |
|
Tak piękne momenty życie nam obrzydziło.
|
|
 |
|
Nie zastąpisz prawdziwej kobiety zwykłą dziwką.A miłości wódą, koksem czy tez fifką.
Nie zastąpisz bólu, czujesz, wiesz, że żyjesz. A gdy czuć przestajesz to po prostu giniesz.
Nie zastąpisz matki gdyż masz tylko jedną. Kochaj, broń ją, szanuj, oto sprawy sedno.
|
|
 |
|
zbyt łatwo jest stać się zwyczajnym wspomnieniem.
|
|
 |
|
A co jeśli on nie kocha? Jeśli tylko udaje.
|
|
 |
|
Muzyka - wycisza wszelkie błędy, pozwala na moment zatopić się w świecie nicości.
|
|
 |
|
Miał przed nosem odpowiedź, ale nie odważył się jej szukać.
|
|
 |
|
Po dwóch miesiącach przerwy wróciła i z góry przepraszam, że tak długo nie dodawałam rozdziałów. Za maksimum dwa dni będzie nowy < 3 / crazydream
|
|
 |
|
nie zadzwonię do Niego. nie, kiedy pretekstem jest usłyszenie Jego głosu, bo doskonale wiem, że po "słucham", które padnie z słuchawki, załamie mi się głos. rozłączę się, nie powiedziawszy Mu o tym, że czuję, jakbym miała zaraz rozsypać się na elementy wręcz mikroskopijnych wielkości, że wszystko wewnątrz mnie krzyczy żalem o to, iż nie daje żadnych znaków życia, podczas gdy każdy narząd choruje na tęsknotę.
|
|
 |
|
łudzę się. wciąż sobie wmawiam, że ciągłe zajmowanie czasu pozwoli mi zapomnieć. szukam tego największego biegu w życiu, adrenaliny, która obejmie całą moją psychikę tak, by nic więcej się w niej nie zmieściło. obieram priorytety, pochłaniam książkę za książką, z zapałem podchodzę do treningów. wypruwam z siebie siły tak, by zmęczenie pozwalało mi zasnąć natychmiast, bym nie leżała bezczynnie. rozumiesz - nie chcę mieć chwili, by móc pomyśleć, że w tym gnaniu nie wiadomo dokąd, jesteś mi potrzebny.
|
|
|
|