 |
|
Podobno po burzy wychodzi słońce. Ale moja burza trwa od bardzo dawna właściwie od jakiś 2 lat. Tak. właśnie wtedy zaczęło się wszystko jebać. Właśnie od tamtego czasu nie potrafię znaleźć swojego miejsca na ziemi a gdy wydaje mi się, że już znalazłam spada na mnie zimny deszcz. Kropla, po kropli wywołując dreszcze. Dreszcze, które nie powinny boleć. Jednak mój organizm reaguje na nie zupełnie inaczej. Poruszają się one po moim ciele zostawiając niewidzialne blizny, które bolą. Przypominają mi one wszystko to co przeżyłam. Dają do zrozumienia, że to jeszcze nie koniec. Więc błądze wśród okrutnego deszczu bez żadnego parasola , pozwalając by kolejne krople dotykały moich włosów, przenikając przez ubrania docierając do serca. Serca, które woła "ile jeszcze bólu mam znieść dziewczyno"..
|
|
  |
|
` najgorsze są wieczory.Te przepełnione ciemnością na niebie,gdzieniegdzie rozweselone malutkimi gwiazdeczkami.Tak przenikliwie zimne,że mam ochotę zabrać do łóżka kaloryfer.Najgorsze są te w których jedną stronę książki czytam kilka razy, zastanawiając się w ogóle jaki ma sens kartkowania tego zwoju stron.Albo te jak cały stos czekolad nawet nie unosi kącika ust ku górze.Nie do przeżycia późne wieczory,kiedy już jest pewność,że księżyc śpi i nikt nie zauważy bólu.Wtedy mam odwagę stanąć sam na sam ze swoim umysłem.Pojawiają się wtedy łzy smutku,cierpienia i bezsilności.Bezsilność prowadzi do sięgnięcia po coś, co tak bardzo uzależnia.Pamiętasz?Pierwszy raz zrobiłam to przez Ciebie. Pierwszy raz ujrzałeś krew na moim nadgarstku. I nic. Nawet Cię to nie ruszyło. Wtedy chciałam wzbudzić w Tobie poczucie winy, dziś robię to żeby oderwać myśli od Twoich odległych od mojego ciała ust.Gdybym miała wybrać najgorszy wieczór to byłby nim każdy. Każdy od momentu Twojego odejścia. / abstractiions
|
|
  |
|
` o nas? o nas się już nie mówi, o nas się obecnie tylko wspomina. Nawet nie wiesz jak cholernie boli mnie ten cholerny czas przeszły, który dotyczy tej wielkiej miłości, która przecież miała trwać do teraz. / abstractiions.
|
|
  |
|
` boję się. Boję się angażować w cokolwiek nowego. Nie chce. Zdaję sobie sprawę, że nie byłabym w stanie pokochać kogoś po raz kolejny tak, jak jego. Nie dałabym rady patrzeć w oczy innemu dokładnie z taką samą miłością. Nie chciałabym wąchać zapachu jakichkolwiek innych perfum. Tylko dla niego mogłam wstawać rano i robić tą ulubioną kawę. Żadna dłoń nie pasowałaby do mojej w tak perfekcyjny sposób. I chociaż czasami jest na prawdę ciężko bez niego, wiem że nie ma możliwości powrotu. I trochę szkoda, że w moim życiu pewnie pojawi się jakiś fajny mężczyzna, a ja będę zmuszona go odrzucić. Zmuszona przez serce, które już postanowiło zachować w sobie akurat takiego skurwiela. / abstractiions.
|
|
  |
|
` cały czas ramię w ramię, to chyba proste przekonanie. I nie chodzi tu o chlanie czy jaranie, to chyba miłość kochanie. / abstractiions.
|
|
  |
|
` nie wszystko można kupić, nie wszystko ma cenę, nie mów że nie. / Gural.
|
|
  |
|
Za bardzo wierze, stary, w siebie, jak egoista, bo wierzyłem raz w kogoś i ta wiara już prysła. Ona przyszła, wyszła i będzie następna. I wcale nie zrobiła mi żadnej kulki z serca. / Z.B.U.K.U
|
|
 |
|
nigdy nie będę ideałem i albo to zaakceptujesz, albo wypierdalaj .
|
|
 |
|
Kobiety są proste. Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o to, żeby poświęcić im więcej uwagi.
|
|
 |
|
Śledząc scenariusz mojego życia stwierdzam, że byłby z niego niezły przepis na komediodramat. 3 szklanki głupoty, 2 szklanki naiwności, 1/2 szklanki szczerości, szczypta złego humoru i odrobina chęci zmienienia świata na lepsze. Wszystko dokładnie wymieszać i wystarczy tylko chwila aby pojawił się kolejny problem .
|
|
 |
|
Na brzuchu, na boku, na plecach. Sprawdzam, jak najwygodniej się tęskni.
|
|
|
|