 |
|
Znów opowiem Ci o tym jak to wszystko jest bez sensu. Jak się czuje bezradny. Jak ślepo moje dłonie szukają ciepła. Nie ma Cię, nie ma nas. Nie ma jutra, tak samo jak wczoraj, które mnie oszukało.
|
|
 |
|
w tej chwili, do góry podnoszę głowę, patrzę w niebo, właśnie tak, tutaj już Ciebie nie ma, tutaj już nie istniejesz. / endoftime.
|
|
 |
|
w tej chwili? pieprze to życie, które i tak za każdym razem w jakiś sposób, skopie po dupie, jak zwykle zbyt późno, uświadomi nam co powinniśmy zrobić, z czym poczekać, a co być może, sobie odpuścić. i to właśnie dzięki niemu, nasze dzisiaj wygląda znacznie inaczej, niż wyobrażalibyśmy sobie je wczoraj. / endoftime.
|
|
 |
|
od pewnego czasu wśród innych, nie szukam już ideałów, bo wiesz, przy Nim one, po prostu przestają się liczyć, tracą na wartości, w tej chwili i za każdym następnym razem, On jest ponad tym co idealne. / endoftime.
|
|
 |
|
i w tym odcinku dnia jesteś zjebanym chujem.
|
|
 |
|
- wiem, kurwa dobrze bardzo dobrze kurwa wiem, że się mną bawiłeś! nic więcej. proszę Cię nie zaprzeczaj, okej?! nie mów mi 'że to nie tak' i że nic nie rozumiem, bo rozumiem to w chuj doskonale. teraz jedyną rzeczą jest po prostu odwrócić się i wypierdolić w kosmos usuwając z pamięci wątek o Tobie.
|
|
 |
|
Znowu z alkoholem jedność, zapić ból to ostateczność.
|
|
 |
|
- usmażyć ci jajka ? - cycki se usmaż !
|
|
 |
|
'śmieszy mnie to, że uważasz się za milion razy lepszą niż jesteś. na szczęście milion razy zero i tak daje zero. : )
|
|
 |
|
‘ też kiedyś spierdolę Ci życie , Kochanie .
|
|
 |
|
pierdolona narkomanka , uzależniona od Twojego uśmiechu .
|
|
|
|