 |
|
Ja w Twoich ramionach chcę odnaleźć przypadkiem
wiarę w jutro, bo straciłem ją szybciej niż matkę
|
|
 |
|
Nie przypominaj więcej, że nas nagli czas,
ja ciągle wracam, choć mówię, że ostatni raz.
|
|
 |
|
Nie potrafię już chyba życia brać na logikę,
znowu nie mogę zasnać a nawet gdybym mógł,
to i tak szczerze mówiąc boję się swoich snów
|
|
 |
|
Zimna cola po melanżu nad ranem, piąta godzina,
potrzebuję uczucia ale może być kokaina.
|
|
 |
|
Dzisiaj zamykam oczy jak nigdy swobodnie, a jutro będę walczyłby coś zostawić po sobie,
jakiś ślad, na tej bardzo twardej ziemi, by za parę lat zobaczyć jak to wszystko się zmieni.
|
|
 |
|
"Chociaż non stop mówią "czas leczy rany"
proszę Cię zamilcz, nie przypominaj co było między nami"
|
|
 |
|
"Ja nigdy nie wygram, bo na szczycie wybiorę ból
Jeśli przegram życie to z honorem i chuj"
|
|
 |
|
"Mamy marzenia, które dają nam siłę
Zapomnijmy o problemach, teraz na chwilę"
|
|
 |
|
"Nie tylko Ty chciałbyś być teraz gdzie indziej
Patrzeć ponad horyzont bez stresu i ciśnień"
|
|
 |
|
Te myśli męczą, chyba trochę zbyt często
Szybko przychodzą bo myśli ciągle pędzą.
|
|
 |
|
Proszę, rzadko proszę, nie przepraszam nigdy
Taki typ człowieka to przez wzgląd na blizny.
|
|
 |
|
Trochę więcej nikotyny, trochę mniej wątroby,
to duże mniejszy zło niż śpiewać "jak zapomnieć", sorry.
|
|
|
|