 |
|
- Nadal go kochasz ? - Tak. - To przestań ! - Oddychasz ? - Tak. - To przestań.
|
|
 |
|
i chciałabym wrócić do tych czasów, gdu kłóciliśmy się kto kogo bardziej kocha...
|
|
 |
|
a nagle wszystko stało się takie inne, nudne, beznadziejne, bezsensowne..
|
|
 |
|
jesteś jeden na milion. i to mnie właśnie irytuje.
|
|
 |
|
moje serce to nie tani przydrożny motel wchodzisz , wychodzisz? albo zostajesz na stałe albo
wychodzisz i nie wracasz .
|
|
 |
|
tęsknić wiedząc , że i Ty tęsknisz .
|
|
 |
|
w snaach karmisz mnie truuskawkami
w czeekoladzie i odpinasz koleejny guzik mojej bluzki .
|
|
 |
|
Kochasz go ? - Taa, bardzo . - Jak bardzo ? - Nie rozumiem .. - Kochasz go miłością, wielką miłościa, gigantyczną miłością czy może taką na pokaz ? - A czym się różnią te trzy pierwsze ? Bo ta czwarta napewno go nie kocham ! - Miłość na jakieś 2 miesiące, wielka miłość na jakieś 2 lata, a gigantyczna na .. - Nie musisz dokańczać ! Kocham go gigantyczną miłością .
|
|
 |
|
Patrzyłam się na Ciebie i już mi nie zależało. Po prostu, miałam na Ciebie wyjebane. Mogłeś sobie robić co chcesz, lizać się z jakąkolwiek dziewczyną i śmiać się kiedy ja ciągle cierpiałam. I potem podszedłeś do mnie i zacząłeś rozmawiać, tak jakby nigdy nic. I znowu to przyszło. Serce jakoś tak dziwnie mi wibrowało. Taak, to chyba najlepsze określenie. I to tak nagle przyszło. Tak po prostu. Znów mi na Tobie zależy. A ja już tak nie chcę!
|
|
 |
|
w dzieciństwie szkodził innym dla swoich wygód, lecz gdy zamykał oczy.. palił się ze wstydu.
|
|
 |
|
to był chłodny styczniowy wieczór. przeżyłam życie jakby na społecznym zapleczu.
|
|
 |
|
Każdy ma jedno jutro.
Moje było wczoraj.
|
|
|
|